10 mitów na temat marihuany

Ostatnie miesiące w temacie konopi były nadzwyczaj przełomowe, wliczając w to o wykład prof. Jerzego Vetulaniego w ramach tegorocznego Tygodnia Mózgu. Niestety nie zmienia to faktu, że marihuana wciąż pozostaje „groźnym narkotykiem” w opinii nieświadomego społeczeństwa.

Istnieją fakty i mity. W pamięć zapadło nam, wybaczcie dosłowność,  10 bzdur, o których najczęściej słyszeliśmy:

1. Marihuana uszkadza mózg

Trawka, w przeciwieństwie do ogólnodostępnego alkoholu, nie wytwarza toksyn zabijających komórki mózgowe. Co więcej, stosowanie konopi przez dłuższy okres czasu nie spowoduje „zużywania się” receptorów w naszych mózgach. Palenie marihuany łączy się ze zwiększoną aktywnością fal alfa, kojarzonych z relaksacją i medytacją.

2. Wywołuje problemy z prokreacją

W ubiegłym wieku przeprowadzono badania, które miały wykazać szkodliwy wpływ marihuany na komórki płciowe rezusów. Eksperyment miał wykazać, że palenie trawki może wywołać podobne skutki u ludzi, jednak nie istnieją na to żadne naukowe dowody.

3. Marihuana silnie uzależnia

Bzdura. Wiesz ile osób codziennie pije kawę i musi ją wypić, bo bez niej nie funkcjonuje? Myślisz, że osób, które po prostu muszą zapalić jointa jest więcej? Marihuana uzależnia znacznie mniej niż kofeina, która jest legalna.

4. Ktoś, kiedyś słyszał o przedawkowaniu marihuany

Światowa medycyna nie zarejestrowała dotąd żadnego przypadku śmierci z powodu przedawkowania marihuany. 10 tysięcy razy łatwiej przedawkować ogólnodostępny alkohol, niż marihuanę.

5. Marihuana powoduje utratę pamięci

„Boskie zioło” może mieć wpływ na pamięć krótkotrwałą, natomiast pamięci długotrwałej nic nie grozi. Wystarczy, że odstawimy jaranie i wszystko wróci do normy.

6. Marihuana otwiera drzwi do świata innych narkotyków

W Holandii częściowa legalizacja spowodowała spadek liczby osób uzależnionych od ciężkich narkotyków. Większość palaczy, jeśli mieliby dostęp do marihuany, nie sięgnęłoby po żadną inną substancję odurzającą. W USA przeprowadzono badania obalające ten mit. Ponad 75% obywateli Stanów Zjednoczonych palących trawkę, nigdy nie sięgnęło po „twarde narkotyki”. Co ciekawe, w trakcie doświadczenia, udowodniono fakt, że osoby uzależnione od twardych narkotyków rozpoczęły swoją przygodę od spożywania alkoholu.

7. Marihuana osłabia układ odpornościowy

Prace badawcze przeprowadzone na szczurach laboratoryjnych wyjawiły, że stężenie bardzo wysokich dawek THC we krwi może upośledzać komórki i przeciwciała odpowiedzialne za zwalczanie infekcji bakteryjnych. Jednak ma to miejsce wyłącznie w stanie odurzenia, a dodatkowo dawka THC musi być kosmicznie wysoka.

8. Trawka wywołuje zmiany hormonalne u kobiet

W latach 70’ ubiegłego wieku oświadczono, że konopie mają szkodliwy wpływ na hormony płciowe u kobiet. Jednakże współcześni naukowcy obalili tą teorię. Ironią losu pozostaje fakt, że alkohol ma wpływ na zmiany hormonalne, a jednak jest legalny.

9. Palenie trawki jest nieporównywalnie bardziej niebezpieczne niż palenie papierosów

Bzdura. Najgroźniejsze związki chemiczne zawarte w papierosie to tlenek węgla i substancje smoliste. Faktem jest, że związki te występują dwa razy częściej w marihuanie niż w tytoniu, jednak są one wchłaniane w znacznie mniej stężonych dawkach. Najprościej rzecz ujmując – osoba paląca konopie musiałaby wypalić przeogromną ilość „czystych” jointów, żeby pochłonąć tyle groźnych substancji, ile pochłania palacz papierosów.

10. Palacze marihuany powodują więcej wypadków drogowych

Statystyki potwierdzają, że palacze marihuany powodują dużo mniej wypadków niż osoby pod wpływem alkoholu. Co więcej, 85% ludzi, którzy spowodowali wypadek, byli także pod wpływem alkoholu. Kto próbował, ten wie, że osoby pod wpływem marihuany jeżdżą zdecydowanie bardziej ostrożnie niż nawet trzeźwi kierowcy.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.