10 postaci historycznych, które prawdopodobnie paliły marihuanę (Cześć I)

Korzystanie z uroków marihuany ma niebywale długą historię. Przyzwyczailiśmy się, że zioło palą celebryci i ludzie, którzy chcą się po prostu dobrze bawić, jednak nie zawsze tak było i marihuanę paliły nawet głowy państw! Istnieją pewne znaczące postacie historyczne, które wniosły istotny wkład w rozwój wspólnego używania konopi. Oprócz tego dokonały one również przełomowych zmian kulturowych czy ekonomicznych. Nie każdy z nich palił codziennie, jednak znajdziemy miłośników zioła zarówno w czasach starożytnych, jak i średniowiecznych. Od tych palaczy możemy się sporo nauczyć!

1. William Szekspir

William Szekspir

William Szekspir

William Szekspir był najpopularniejszym angielski dramatopisarzem w XVI w. Do dzisiaj jest powszechnie uważany za jednego z największych i najważniejszych pisarzy wszech czasów. Jego sztuki, które obejmują takie klasyki jak „Romeo i Julia”, „Król Lear”, czy „Hamlet” nadal są wystawiane i budzą taki sam podziw, jak kilkaset lat temu.

Skąd wiadomo, że Szekspir w ogóle palił? Naukowcy odkryli ślady marihuany na glinianych naczyniach w ogrodzie jego domu w Stratford-upon-Avon. Lufki datowane są na XVII w. (Szekspir zmarł w 1616 roku), a więc jest to wielce prawdopodobne, że należały do autora. Sam Szekspir pisał o „używaniu zioła” w jednym ze swoich sonetów.

Większość z tego, co napisał Szekspir, stawało się od razu wielkim hitem. Jeśli palenie choć trochę pomagało mu tworzyć wielopokoleniowe arcydzieła, to nie dziwi fakt, że inni pisarze również zaczęli sięgać po marihuanę, by obudzić swoją wyobraźnię. I tak dzięki niemu ze zwykłego palenia „dla zabawy” zioło stało się ulubionym specyfikiem artystów, kiedy zmagają się z blokadą twórczą.

2. Królowa Wiktoria

Królowa Wiktoria

Królowa Wiktoria

Królowa Wiktoria rządziła Imperium Brytyjskim od 1837 aż do 1901 roku. Mimo że na tronie zasiadła jako młodziutka 18letnia dziewczyna, to od początku rządziła silną ręką i za jej panowania nad imperium nigdy nie zachodziło słońce – kolonie jakie zdobyła rozsiane były po całym świecie.

Była więc niezwykle wpływową kobietą, która nie mogła pozwolić sobie na wahania nastrojów czy bolesne miesiączki. Mimo że dyspozycji miała cały sztab lekarzy to i tak jedynym rozwiązaniem okazała się marihuana, którą przypisał jej prywatny lekarz Sir Russell Reynolds.

Dlaczego ma to jakiekolwiek znaczenie? Ponieważ każdy z nas słyszał o epoce wiktoriańskiej, a dokonania królowej były bardziej spektakularne niż niejednego króla zasiadającego kiedykolwiek na tronie. Dodatkowo Wiktoria uchodziła za kobietę niezwykle cnotliwą i wstydliwą, nagość i seks to były dla niej tematy tabu. Tym bardziej jest więc niesamowite, że kobieta, która nie chciała nawet słuchać o funkcjonowaniu organizmu potajemnie wykorzystywała marihuanę w celu radzenia sobie z PMS.

3. Joanna d’Arc

Joanna d'Arc

Joanna d’Arc

Joanna d’Arc to francuska bohaterka i święta katolicka odpowiedzialna za kilka francuskich zwycięstw w wojnie stuletniej. Kiedy była młodą dziewczyną twierdziła, że otrzymała wiadomość od Archanioła Michała i św. Katarzyny, w której powiedzieli, że musi pomóc królowi Karolowi VII wygrać wojnę. Wysłali ją do Orleanu, gdzie pomogła zakończyć oblężenie w zaledwie 9 dni. Została jednak schwytana i przekazana anglikom w niewolę, gdzie w 1430 roku i spalono ją na stosie.

W XV w. praktycznie za wszystko można było spalić kobietę na stosie. Jednak jeśli przyłapano kogoś na paleniu marihuany automatycznie uznawano ją za czarownice. Niesamowite zwycięstwo, podnoszenie morale i posłuch wśród żołnierzy dodatkowo potęgował strach wśród mężczyzn, więc cóż… trzeba było Joannę spalić.

Joan of Arc pochodziła z małej miejscowości we Francji, w której palenie było dość popularne. Od „czarownic” można było kupić zioła, które miały silne działanie halucynogenne. Możliwe jest więc, że wizje doświadczane przez Joannę były po prostu zwykłym „hajem”. Zioło wykorzystywane było również podczas wielu obrzędów religijnych, aby promować otwarty umysł i duchowe objawienie.

4. Ramzes II

Ramzes II

Ramzes II

A właściwie większość faraonów egipskich. Faraonowie przewodniczył wielką cywilizacją na brzegach Nilu. Dynastie w starożytnym Egipcie zdobyły władzę w 3150 roku p.n.e. i utrzymywały ją w różnych liniach i królestwach aż do początku naszej ery.

Podczas długiego panowania dynastii starożytnego Egiptu ciężko określić, kiedy faraonowie zaczęli używać marihuany, jednak na pewno miało to miejscu za czasów panowania Ramzesa II (1279-1213 p.n.e.). Pyłek konopi został znaleziony na jego mumii. Na antycznych papirusach z tego okresu można znaleźć liczne informacje o medycznych zastosowaniach marihuany, w tym leczeniu hemoroidów i ból oczu.

Starożytny Egipt to całe pasmo zagadek. Nadal ciężko nam zrozumieć chociażby to, jak powstawały piramidy, skąd ludy miały tak ogromną wiedzę na temat astrologii czy medycyny. Jeśli jednak jest pewne, że nawet faraonowie używali marihuany, chociażby w celach leczniczych, to wstyd, że my – współcześni, mamy z tym jakikolwiek problem.

5. George Washington

George Washington

George Washington

George Washington był generałem, który poprowadził amerykańskie kolonie w walce o niezależność od Wielkiej Brytanii. Po pomyślnym zakończeniu wojny Ameryka stała się niepodległym krajem, a Waszyngton został wybrany pierwszym prezydentem Stanów Zjednoczonych Ameryki.

Z perspektywy czasu można uznać, że George Washington był takim swojskim kumplem. Obok swoich obowiązków prezydenta i generała był również rolnikiem i inwestorem. Na początku zajmował się produkcją tytoniu i chmielu, jednak później Washington uprawiał także konopie na swojej farmie Mount Vernon – to była jego główna uprawa w 1797 roku. Waszyngton był zainteresowany leczniczymi właściwościami marihuany. Prowadził nawet specjalny dziennik, z którego wynika, że starał się stworzyć szczep o wysokiej zawartości THC.

George Washington jest jednym z amerykańskich Ojców Założycieli. W USA uznawany jest za największego człowieka w ich historii, otoczony jest tam swoistym kultem. Napisano o nim kilkadziesiąt tysięcy książek, jednak to, że palił marihuanę, raczej jest zatajane. Szkoda, gdyż może palenie zioła to dobry sposób, by z sukcesem kierować krajem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.