10 postaci historycznych, które prawdopodobnie paliły marihuanę (cześć II)

Tydzień temu poznaliśmy pięć osób, które wniosły wiele do naszej kultury, a jest możliwe, że w czasie swoich przełomowych dokonań popalały trawkę. Dziś czas na kolejną piątkę, która promowała marihuanę bez względu na opinię innych i czasy, w których przyszło im żyć.

6. Elżbieta I Tudor

Elżbieta I Tudor

Elżbieta I Tudor

Ojcem Elżbiety I był Henryk VIII czyli facet, który raczej nie przebierał w środkach i zawsze dostawał to, czego chciał. Kiedy nie mógł się rozwieść założył Kościół anglikański, co nie przeszkodziło mu jednak, by wcześniej ściąć kilka głów swoich żon (a miał ich łącznie 6). Elżbieta I objęła tron w 1558 roku, kiedy to mordowanie innych władców czy członków dynastii było na porządku dziennym. Ogólnie było dość nerwowo i mało bezpiecznie.

Elżbieta I może i sama nie paliła, jednak zadbała o to, by inni mieli taką możliwość. W 1563 roku ustanowiła, że ziemianie, którzy mają ponad 60 akrów powinni oprócz innych upraw sadzić również konopie. Każdy kto uchylał się od tego przepisu polegał karze 5£ grzywny.

Elżbieta I zamiast piętnowania i potępiania uprawy marihuany, użyła delikatnych środków prawnych, by zachęcić do zwiększenia jej produkcji. Dzisiaj znamy przepisy, które działają wręcz odwrotnie, także odważna decyzja monarchini powinna dać współczesnym rządzącym wiele do myślenia. Gdyby tylko dzisiejsi przywódcy byli w połowie tak otwarci jak XVI .

7. Krzysztof Kolumb

Krzysztof Kolumb

Krzysztof Kolumb

Któż nie zna jego dokonań? Ten włoski badacz pod hiszpańską banderą w 1492 roku odkrył Nowy Świat. Dzięki zdobytym przez niego informacjom największe mocarstwa Europy zainteresowały się Ameryką, a pozostałe kraje zaczęły rozwijać swoje kolonie w różnych zakątkach świata.

W 1492 roku to właśnie na statkach Kolumba znajdowały nasiona Cannabis sativa, co czyni go odpowiedzialnym za sprowadzenie marihuany do Ameryki. Ten rezolutny podróżnik zaopatrzył się w nasiona z obawy przed tym, że na nowych lądach nie znajdą nic nadającego się na uprawę, a marihuana rośnie niezwykle szybko i służy do wytworzenia wielu praktycznych rzeczy. A może Kolumb i jego załoga zapalili kilka razy w trakcie ich wielkiej podróży w celu rozwiania wszelkich obaw o dotarcie poza krawędź świata?

Kolumb nie był „pierwszą osobą” w Ameryce, bardzo dobrze radzili sobie już tam Indianie, którzy posiadali swoje specyficzne zioła. Jednak nawet oni zafascynowali się po pewnym czasie marihuaną i Ameryka stała się wręcz kolebką tego specyfiku. Poza tym wyprawa na lądy, których nie ma jeszcze na mapie musiała być niezwykle stresująca, a Kolumb musiał znaleźć sposób, by uspokoić swoją niepewną ekipę.

8. Hua Tuo

Hua Tuo

Hua Tuo

Hua Tuo był szanowanym chińskim uczonym i lekarzem, który żył w czasach dynastii Han. W przybliżeniu jest to ok. 200 rok naszej ery. Głównym dokonaniem Hua jest to, że jako pierwszy użył znieczulenia w trakcie operacji.

Znieczulenie, które Hua wymyślił nosiło nazwę mafeisan. Mafeisan powstał przez zmieszanie sproszkowanej konopi z winem. Mieszanka ta była niezwykle bezpieczna – oczywiście jak na tamte czasy, kiedy to choroba przeważnie kończyła się śmiercią, a operacja powolnym zgonem w ogromnym bólu. Niestety nie ma już żadnych skryptów zawierających dokładny przepis na mafeisan Hua.

Dokładne daty urodzenia i śmierci Hua są nieznane, jednak szacuje się je na 140-208 r.. Oznacza to, że prawie 2000 lat temu pacjenci Hua mieli prawo do zabiegu w komfortowych warunkach. Znieczulenie pozwalało Hua wykonywać operacje, które byłyby niemożliwe w innych częściach świata przez wieki – w Europie zaczęto uśmierzać ból dopiero w XIX w.

9. Shennong

Shennong

Shennong

Shennong był legendarnym chińskim cesarzem, który żył około 5000 lat temu. Shennongowi przypisuje to, że za jego panowania opracowano gospodarcze metody rolnictwa i umożliwiono korzystanie z dorobku medycyny wszystkim poddanym.

Niektóre źródła sugerują, że to właśnie Shennong nakazał lekarzom, by podawali swoim pacjentom marihuanę w celach medycznych. Była ona przyjmowana w postaci naparu herbacianego i miała pomóc przy zapaleniach, malarii czy nawet zaparciach. Sam cesarz również chętnie po nią sięgał chociażby wtedy, kiedy rozbolała go głowa.

Shennong przez nielicznych naukowców uważany jest za legendarną postać, ale pozostaje faktem, że ktoś w starożytnych Chinach był pierwszą osobą na świecie, która zorientowała się, że konopie nie muszą służyć tylko jako skład lin, ale także wpływają na nasze samopoczucie. To, że takiego odkrycia mógł dokonać sam cesarz podnosi tę informację na jeszcze wyższy poziom.

10. William Brooke O’Shaughnessy

William Brooke O’Shaughnessy

William Brooke O’Shaughnessy

William O’Shaughnessy był irlandzkim lekarzem, który żył w latach 1808 – 1889. W 1833 roku przeniósł się do Kalkuty, aby pracować dla brytyjskiej firmy East India. Spędził tam prawie 10 lat, a w tym czasie nie tylko zajmował się leczeniem chorób, ale również prowadził swoje własne badania.

Dlaczego w ogóle znalazł się na tej liście? Ponieważ pracując w Indiach O’Shaughnessy dowiedział się o konopi. Roślina zaintrygowała go tak mocno, że starał się na wszystkie sposoby uatrakcyjnić ją w Europie i zmusić swoich kolegów po fachu do szczegółowych badań. Kiedy był w Anglii O’Shaugnessy mimo sporej niechęci świata naukowego wykorzystywał z powodzeniem marihuanę w leczeniu skurczu mięśni, wymiotów i biegunki. Dopiero te sukcesy zachęciły innych lekarzy, by sięgać po marihuanę.

William O’Shaughnessy przyniósł marihuanę do świadomości lekarzy, a tym samym do współczesnej medycyny zachodniej. W Ameryce, począwszy od 1840 roku, można było uzyskać marihuanę niemal wszędzie dzięki włączeniu jej do wielu leków patentowych. Bez upartości Williama kto wie, jak długo zajęłoby Europie Zachodniej pojąć, ile pozytywnych korzyści niesie ze sobą marihuana?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.