Nie zaprzeczali, że palili, czyli znani o marihuanie

Ze swojej pasji do marihuany, znani artyści i politycy nie zaprzeczali, że lubili zapalić jointa.

Najbardziej znaną postacią związaną z kulturą zielonego listka jest oczywiście Bob Marley, który rozpropagował styl reggae i był przy tym gorliwym zwolennikiem legalizacji marihuany, związanym z ruchem rastafarian. Był wielkim obrońcą używania marihuany jako sakramentu. W wielu jego utworach znajdziemy wzmiankę o zastosowaniu marihuany do rozwoju duchowego. Ten człowiek napełnił swoją muzyką serca milionów. Człowiek, który tak pięknie wysławiał się o miłości, że żaden katolik nie powstydziłby się go zacytować.. a jednak palił marihuanę!

Bob Marley z jointem

Bob Marley z jointem

John F. Kennedy stał się podobnie jak Martin Luther King idolem amerykańskiej młodzieży. Kennedy zażywał hydrokortyzon, chorował bowiem na chorobę Addisona i używał marihuany jako środka przeciwbólowego cierpiąc na chroniczne bóle pleców. Po zamachu na jego życie związani z nim ludzie przyznali, że w planach na jego drugą kadencję znajdował się projekt legalizacji marihuany.

John F. Kennedy z bluntem

John F. Kennedy z bluntem?

Bill Clinton wyznał w jednym z wywiadów, że w czasach młodości palił marihuanę. Kiedy słowa te rozpętały burzę dodał, że palił, ale się nie zaciągał, a określenie to weszło na stałe do historii. Ok, powiedzmy, że wierzymy. A można pić wódkę i jej nie połykać? 😉

Bill Clinton

Bill Clinton

Jack Nicholson (wybitny aktor znany z roli w Easy Riderze), mówi: „Zwykle nie mówię tego publicznie, ale możemy postrzegać marihuanę jak lekarstwo. Przemysł narkotykowy jest ogromny. Wspiera finansowo terroryzm oraz – co jest wielkim problemem w Ameryce – zagraniczne gangi. Ponad 85% wszystkich mężczyzn zostało osadzonych w więzieniach na mocy wyroków za złamanie prawa narkotykowego. Każdy więzień kosztuje $40 tys. rocznie. Gdyby myśleli poważnie o ekonomii, zaczęłaby się rozsądna debata na temat legalizacji.”

 

Jack Nicholson z gibonem

Jack Nicholson z gibonem

Wiz Khalifa, który trafił na listy przebojów za sprawą utworu “Black and Yellow”, nie ukrywa, że zaczyna każdy swój dzień od zapalenia skręta. “Pierwszą rzeczą, jaką dosłownie robię, jest zaciągnięcie się marihuaną” – przyznał w rozmowie z magazynem “Complex”.

Wiz Khalifa palący marihuanę

Wiz Khalifa zjarany

John Lennon (muzyk i poeta, jeden z członków The Beatles)  „Jazda The Beatles znalazła się poza wszelkimi granicami. Paliliśmy marihuanę na śniadanie. Byliśmy tak głęboko wkręceni w marihuanę, że nikt nie był w stanie się z nami komunikować. Byliśmy cały czas ujarani, śmiejąc się ze wszystkiego.

John Lennon palący marihuanę

John Lennon palący zioło

Jimi Hendrix (gitarzysta, geniusz muzyki): Are You Experienced? – słuchałem tej płyty ostatnio i musiałem być nieźle ujarany, jak ją nagrywałem, czy coś w tym stylu.

Jimi Hendrix z jointem

Jimi Hendrix palący jointa

Milton Friedman, ekonomista, laureat nagrody Nobla, obrońca i propagator wolnego rynku twierdził, że „Ludzie powinni mieć możliwość swobodnego nabywania narkotyków” oraz „Legalizacja narkotyków zmniejszyłaby przestępczość i równocześnie poprawiłaby przestrzeganie prawa”. Ron Paul, lekarz, członek amerykańskiej Izby Reprezentantów, republikanin uważa receptę na problem narkotykowy zamknął słowami „Chcecie się pozbyć przestępczości narkotykowej w tym kraju? W porządku, po prostu pozbądźmy się wszystkich praw narkotykowych.”

Milton Friedman

Milton Friedman o polityce narkotykowej

Morgan Freeman (znany aktor, Siedem i Bez przebaczenia) mówi: “Nigdy nie rzucaj palenia ganjy. To boże zioło. Pamiętajcie o płonącym krzaku”

Morgan Freeman z cygarem

Morgan Freeman z cygarem czy tłustym bluntem? 🙂

Kora, jak mówi „Nikt jeszcze nie umarł od marihuany. To inne środki robią kongo z mózgu”

Kora z krzakiem marihuany

Kora z krzakiem marihuany

W tym miejscu serdecznie pozdrawiamy osoby, które twierdzą, że palacze marihuany są nieudacznikami. 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.