Hiszpania staje się kolejną Holandią – czyli co zalegalizują Hiszpanie?

Hiszpania jest o krok od stworzenia specjalnej ustawy, która umożliwi coffee shopom działanie zgodnie z prawem. Stało się to za sprawą ogólnego rozluźnienia polityki względem marihuany w całej Europie: Niemcy zatwierdzili legalizację do użytku medycznego, produkty włoskich służb wojskowych wchodzą do produkcji, a Chorwacja rozpoczyna dystrybucję importowanego oleju konopi medycznego z Kanady. Jednak to, co ma nastąpić w Hiszpanii to zupełnie inny poziom legalizacji.

Do niedawna nie planowano żadnych zmian ustawodawczych w tym zakresie, a nawet wielu polityków wyrażało swój niepokój odnośnie tego, że w większych miastach coraz więcej młodych ludzi pali marihuanę. Trzeba dodać, że nawet medyczne wykorzystanie rośliny pozostaje technicznie nielegalne.

Kobieta na barze

Kobieta na barze

Hiszpański Kodeks Karny wyraźnie zabrania sprzedaży marihuany, ale nie jego spożycia

Taki zapis prawny pozostawił ogromną lukę, która spowodowała powstanie nowego rodzaju kultury palenia marihuany. Wszystko więc co dotyczy produkcji, sprzedaży lub transportu marihuany jest nielegalne, jednak już sadzenie roślin na własny użytek, gromadzenie ich i palenie, jest całkowicie zgodne z prawem. Przez ten zapis kawiarnie działające na zasadzie „non-profit” zaczęły rosnąć jak grzyby po deszczu.

Podobnie jak ma to miejsce w wielu europejskich krajach, tak i w Hiszpanii zażywanie marihuany zeszło do „podziemia”. Coffee shopy oczywiście nie oferują zioła za darmo, chociaż do tego zobowiązywałoby ich działanie non-profit. Zyski czerpią z comiesięcznego wsparcia od użytkowników, które nazywa się potocznie opłatą członkowską. To z kolei było niegdyś powodem powstania specyficznych grup w społeczeństwie i rodziło pewne obawy.

Obecnie istnieje 268 prywatnych shopów w samej Barcelonie, które działają na zasadzie klubów członkowskich.  Jest więc fizycznie niemożliwe, aby znajdujący się w nich towar pochodził tylko z legalnych źródeł. Zaistniało wiele potencjalnych problemów prawnych związanych z większą skalą produkcji, transportu i dystrybucji roślin. Niedoprecyzowanie prawa stanowiło podstawę do działań policyjnych, zwłaszcza w ciągu ostatnich kilku lat, co spowodowało zamknięcie niektórych większych klubów, a także liczne postępowania sądowe dotyczące handlu narkotykami dla osób fizycznych. Frustracja w społeczeństwie zaczęła rosnąć, gdyż sytuacja była równie absurdalna, jakby pozwolono piekarzom otwierać sklepy, jednak nie mogliby w nich piec i sprzedawać chleba.

Marihuana

Marihuana

La Rosa Verda

Represje i strach były oczywiście nie do przyjęcia dla większości Hiszpanów, a szczególności dla tych, którzy traktowali wyjście do kawiarni jako szansę na relaks z przyjaciółmi, które nie różniłoby się od spotkania przy winie.

W 2015 roku, w czasie wyborów powszechnych w kraju, kilka partii politycznych wyraziło chęć zalegalizowania marihuany i zwiększenia kontroli operacji przeprowadzanych na czarnym rynku. Nielegalne uprawy, które dotychczas istniały, by zaspokoić potrzeby klientów coffee shopów, przekształcono by w pełnoprawne miejsca pracy. Proponowano także ukrócenie procederu sprowadzania haszyszu z Maroka.

We wrześniu tego roku parlament Katalonii rozpoczął pracę nad ustawami, które szczegółowo regulują produkcję i dystrybucję marihuany skierowaną do marihuanowych kawiarni. Zmiany ustawodawcze otrzymały poparcie 124 z 135 polityków. Dodatkowo zanim projekt trafił w ogóle na parlamentarne obrady, to uzyskał rekordową aprobatę w społeczeństwie – żadna wcześniejsza inicjatywa nie zebrała podobnej liczby podpisów. Między innymi dzięki temu Hiszpanie już za rok będą mogli cieszyć się nowym prawem.

Kiedy to się stanie, Hiszpania będzie drugim krajem na świecie, zaraz za Holandią, w którym będzie można stworzyć infrastrukturę prawną pozwalającą na wszelkiego rodzaju pół-publiczną konsumpcję marihuany – pół, ponieważ nadal palenie na ulicy będzie zabronione, jednak nie będzie żadnego problemu z tym, żeby zażywać ją w kawiarniach. Kluby będą jednak zobowiązane do utworzenia 15 dniowego okresu oczekiwania przed zatwierdzeniem nowych członków – z założenia takie zachowanie ma ograniczyć „turystykę marihuanową”. Hiszpania stałaby się również, w przeciwieństwie do Holandii, pierwszym miejscem, w którym coffee shopy mogą się legalnie rozwijać, prowadzić własne uprawy, transportować towar i poszerzać sieć dystrybucji poprzez zwiększenie liczby klubowiczów. W Holandii wszystkie wymienione powyżej sytuacje nie są zgodne z prawem, ale kawiarnie mogą sprzedawać marihuanę – z logicznego punktu widzenia nie ma to najmniejszego sensu. Jeśli rząd hiszpański nie zmieni swojej decyzji, to prawo dotyczące marihuany będzie podobne do tego, z jakim można się spotkać w Argentynie, jednak politycy tego południowoamerykańskiego kraju chcą również zmian ustawowych w sprawie legalizacji użytku medycznego.

Kawiarnia

Kawiarnia

Co jeszcze zmieni ta ustawa?

Co La Rosa Verda oznacza dla branży, lokalnych kawiarni, a nawet okolicznych niepowiązanych z konopiami biznesów, jeśli uniemożliwiono turystykę marihuanową? To przecież dzięki odwiedzającym ludziom można by wygenerować spore dodatkowe przychody. Jednak nie jest to jedyna droga.

Poszerzenie prawa potencjalnie może stanowić silny bodziec dla przemysłu komercyjnego nawet wtedy, kiedy „klubowiczami” będą tylko Hiszpanie. Palenie i prowadzenie coffee shopów będzie całkowicie legalne, więc osoby, które wcześniej obawiały się konsekwencji prawnych zaczną korzystać z uroków kawiarenek bez oporów. Dodatkowo utworzony zostanie specjalny dział kontrolujący powstawanie upraw, a co za tym idzie wiele osób będzie mogło znaleźć pracę. To samo tyczy się rozwiązań logistycznych, transportowych i dystrybucyjnych – każda kawiarnia będzie mogła się rozwijać, a jest to niemożliwe bez odpowiedniej kadry.

Ustawa ta otwiera również drzwi dla dyskusji o medycznym zastosowaniu marihuany. Lekarze w Hiszpanii bardzo niechętnie decydują się na terapie produktami z konopi, nawet w sytuacjach bez wyjścia. Pacjentom zaleca się zażywanie uzależniających środków przeciwbólowych bez wcześniejszego sprawdzenia, jak reagowaliby na marihuanę i jej poszczególne składniki. Rozwój coffee shopów z jednej strony powoduje, że osoby chore mogą czuć się wyłączone ze społecznych rozmów, jednak z drugiej dopiero ta zmiana otworzyła rządzonym oczy na to, że istnieje wielkie zapotrzebowanie na medyczne produkty konopne. Chorzy na razie mogą udać się do klubów, aby zapalić. Jednakże lista dostępnych dla nich lekarstw (taka, jaką aktualnie szykuje się w Niemczech) wciąż jest tematem odległym.

Klarowna komercjalizacja branży, jaką prawo La Rosa Verda z pewnością zapewnia, będzie również przekładało się na większy nacisk na rząd, aby śladem innych krajów przynajmniej rozważyć możliwość szczególnego rozpatrzenia medycznego zastosowania marihuany, w tym takich spraw jak chociażby ubezpieczenie zdrowotne dla chorych użytkowników (aktualnie decydując się na terapię konopiami pacjenci działają „na własną rękę”, co skutkuje utratą wielu przywilejów).

Mapa

Mapa

Decyzja Hiszpanów może przyspieszyć legalizację w innych krajach

Biorąc pod uwagę obecne tendencje polityczne w Europie jak i poza nią, La Rosa Verda z pewnością pomoże prowadzić jeszcze bardziej rzetelne i wartościowe dyskusje na temat marihuany. Jest bowiem wyjątkowa pod tym względem, że najpierw unormowała prawo względem palaczy rekreacyjnych, a nie medycznych – czyli odwrotnie, niż ma to miejsce wszędzie indziej na świecie.

Ograniczenie turystyki jest również z pewnych względów zrozumiałe i może napawać optymizmem użytkowników marihuany poza granicami Hiszpanii. Rząd decydując się na taki zapis podkreślił, że nie chce być oskarżany o to, że umożliwia rozprzestrzenianie towaru do innych krajów europejskich. Zmiany miały ułatwić życie Hiszpanom i to właśnie robią. Trudno na razie dywagować nad tym, jak takie rozwiązanie będzie miało wpływ na gospodarkę. Jednak zachowanie rządzących pokazuje, że umożliwienie legalnego palenia marihuany wcale nie wymaga specjalnych środków i jest dostępne nawet wtedy, gdy mamy do czynienia z rygorystycznym prawem europejskim.

Choć coffee shopy są tematem kontrowersyjnym na całym świecie, nawet w Holandii czy w Kanadzie, to jednak wydaje się, że to właśnie Hiszpania będzie tym krajem, który wyniesie kawiarnie na diametralnie inny poziom – legalny, uczciwy i bezpieczny dla użytkowników.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.