Kolejne 5 ciekawostek o marihuanie

W poprzednim artykule przedstawiliśmy już część zadziwiających faktów o marihuanie, więc teraz czas na kolejną dawkę! Ciekawostki są mniej lub bardziej pochlebne marihuanie, jednak warto o nich wiedzieć. Mamy nadzieję, że chociaż jedna z nich nie była Wam jeszcze znana.

Balon w powietrzu

Balon w powietrzu

1. Marihuana w powietrzu

Istnieją pewne miejsca, gdzie należy spodziewać się mgiełki specyficznego dymu: hiphopowe koncerty, zlot fanów legalizacji marihuany, a nawet niektóre ulice Amsterdamu. Jednak czy spodziewalibyśmy się zapachu trawki w Rzymie?

Z badań przeprowadzonych w 2012 roku we Włoszech wynika, że ilość unoszącej się w powietrzu marihuany wokół Koloseum i Panteonu jest większa, niż w jakimikolwiek miejscu na świecie, gdzie konopie są zdekryminalizowane. Naukowcy przebadali powietrze Rzymu, Bolonii, Florencji, Mediolanu, Neapolu, Palermo, Turynu i Verony w celu wyłapania substancji psychotropowych, w tym marihuany, kokainy, nikotyny i kofeiny. Odkryli znaczną obecność wszystkich z tych substancji w każdym mieście, w Turynie natomiast było najwyższe łączne ich stężenie. Z kolei Florencja i Bolonia królowały w stężeniu marihuany. To nie oznacza jednak, że turyści mogą się obawiać o darmowy „odlot”. Poziom ten i tak jest zbyt niski, by jakkolwiek wpływać na zdrowie człowieka.

Niemowlę

Niemowlę

2. Marihuana w mydle dla niemowląt?

Do niecodziennego przypadku doszło w szpitalu w Karolinie Północnej. Wykonując standardowe badania dla noworodków zauważano, że większość z nich ma w moczu śladowe ilości marihuany. Zaczęto oskarżać matki o to, że paliły w czasie ciąży i sprawy miały zostać przekazane opiece społecznej. Okazało się jednak, że odsetek dzieci narażonych na kontakt z marihuaną jest zbyt duży, więc przyjrzano się problemowi bliżej. Okazało się, że wszystkiemu winne są mydła.

Żadne z nich nie zawierało jednak marihuany. Badania pozwoliły ustalić, że składniki zawarte w kilku mydłach mogą na siebie oddziaływać i to powodowało fałszywie dodatni wynik w testach na obecność marihuany. Naukowcy w 2012 roku jednoznacznie to potwierdzili i oczyścili z zarzutów wszystkie wiodące marki kosmetyków dla niemowląt. Bardziej czułe testy antynarkotykowe są w stanie już wychwycić tę różnicę, więc podobna panika wśród rodziców i personelu szpitala nie będzie miała już miejsca.

Wiosna

Wiosna

3. Marihuana niekoniecznie jest ekologiczna

Ta ciekawostka może złamać niejedno serce. „Przemysłowa” produkcja marihuany nie należy do najbardziej wydajnych i tak naprawdę pochłania mnóstwo energii. Do wytworzenia 1 kilograma marihuany zużywa się tyle energii, ile każdy z nas wykorzystuje w tydzień. Wszystko to za sprawą specjalnego oświetlenia, które jest niezbędne, by marihuana mogła zdrowo rosnąć. Przeniesienie hodowli poza pomieszczenia mogłoby pomóc, jednak zapotrzebowanie na roślinę oraz, bądź co bądź, trudność jej uprawy uniemożliwiają takie posunięcie. Hodowcy decydują się na przemysłowe utrzymywanie marihuany w magazynach i szklarniach. Innowacje, takie jak wykorzystanie światła LED o niskim zużyciu energii, mogą przyczynić się do bardziej przyjaznej dla środowiska hodowli i pewnie wraz z rozwojem technologii „pożeranie” prądu przez marihuanę będzie coraz mniejsze.

Sowa

Sowa

4. Sowy i marihuana

Odkryte plantacje marihuany również mają wady, tym bardziej jeśli zajmują się tym osoby o małej wiedzy i znikomym poczuciu odpowiedzialności. Wielu pseudo-plantatorów z Kalifornii uprawia marihuanę na świeżym powietrzu, przez co jakiś muszą walczyć z plagą szczurów. Wysypują wtedy na polach trutki, zatruwając tym glebę i małą zwierzynę. Zakażone szczury zjadane są przez sowy, które też niedługo później umierają. W ten sposób zagrożony gatunek puszczyka plamistego stał się jeszcze bardziej zdziesiątkowany. Badania wykazały, że oprócz nich trutka jest też powodem śmierci 85% małych ssaków z rodziny łasicowatych.

Nieodpowiedzialne wytępianie szczurów wpływa również na ludzi. W czerwcu 2013 roku pracownicy szpitali w Albanii odnotowali skupisko chorób związanych z pracą na polach marihuany, a ponad 700 pacjentów pochodziło z jednej miejscowości. Pracownicy z miejscowości Lazarat, którzy utrzymywali długotrwały kontakt skóry z roślinami konopi podczas zbiorów i pakowania mieli typowe objawy zatrucia trutką na szczury, takie jak wymioty, bóle brzucha, oparzenia dłoni i nieregularne bicie serca.

Serce z drewna

Serce z drewna

5. Czy serce nienawidzi marihuany?

Większość dyskusji na temat zdrowotnych skutków ubocznych stosowania marihuany kręci się wokół jej wpływu na mózg i zachodzące w nim zmiany. Mówi się o zwiększonej wrażliwości na bodźce, atakach paniki, a nawet poważnych zaburzeniach psychicznych, takich jak schizofrenia. Co jednak z naszym sercem, które czasem po wypaleniu trawy zaczyna wariować?

W badaniu, które odbyło się we Francji w 2014 roku, naukowcy sprawdzili 2 000 przypadków powikłań medycznych wywołanych paleniem marihuany i okazało się, że 2% pacjentów miało problemy z sercem, w tym dziewięciu zmarło na zawał serca. Badanie to nie zostało zaprojektowane tak, aby ustalić, czy dane osoby wcześniej borykały się z chorobami układu krążenia i czy były w grupie podwyższonego ryzyka, więc nie można do końca stwierdzić, czy za ich śmierć odpowiedzialna jest marihuana. Jednak wcześniejsze badania wykazały, że marihuana może zwiększyć częstość akcji serca i ciśnienie krwi, co może u chorych osób powodować zawał.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.