W Kolorado nie nadążają z uprawą marihuany, zapotrzebowanie jest ogromne

Za mało marihuany, Kolorado nie wyrabia !

Niestety.. Kolorado nie ogarnia. Mieszkańcy palą dużo więcej niż przewidywały początkowe prognozy. Spora część sklepowej marihuany będzie musiała pochodzić już nie do końca z legalnych plantacji.

O problemach Kolorado zaalarmował dziennik „USA Today”, który zasugerował zezwolenie na zwiększenie legalnej produkcji marihuany.

Z danych Marijuana Enforcement Division (stanowego wydziału kontroli marihuany) wynika, że łącznie w 2014 w Kolorado zostanie wypalone około 130 ton marihuany.
Jednak tylko około 77 ton przejdzie przez autoryzowanych producentów. Prawo Kolorado jest łaskawe –  każde gospodarstwo domowe może posiadać 6 krzaków marihuany na własny użytek, jak również placówki medyczne leczące pacjentów medyczną marihuaną. Jednak nadal sporym problemem pozostaje czarny rynek trawki.

Władze podatkowe Kolorado, które czerpią profity z kontrolowanego obrotu trawką są zmuszone jak najszybciej zwiększyć legalną produkcję marihuany.

– W tej chwili produkujemy znacznie mniej niż powinniśmy. To winduje nasze ceny do zbyt wysoko i sprawia, że nie jesteśmy w stanie konkurować z czarnym rynkiem. A naszym celem jest właśnie wyeliminowanie czarnego rynku – twierdzi Ron Kammerzell, zastępca dyrektora działu egzekucji podatkowej w stanowym Urzędzie Skarbowym.

Opory stawia Marijuana Industry Group, czyli stanowe stowarzyszenie producentów marihuany. Organizacja twierdzi, że zwiększenie produkcji ułatwi wywóz narkotyku ze stanu i ułatwi dostęp nieletnim. Naszym skromnym zdaniem – wolą trzymać kasę w swoich łapach. Dyrektor Marijuana Industry Group, Mike Elliot, mówi o szukaniu równowagi między popytem a podażą. Jego głównym argumentem jest fakt, że czarnego rynku i tak i tak nie uda się zlikwidować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.