Konopie a przeziębienie – co warto wiedzieć o naszej odporności

Zimą większość z nas będzie musiało chociaż raz przebrnąć walkę z przeziębieniem. Chociaż wszechobecne wirusy, które powodują choroby, są bardzo trudne do wyleczenia, to jednak przy pomocy marihuany jesteśmy w stanie zminimalizować ich objawy. Dodatkowo udowodniono, że zawarte w konopiach CBD wzmacnia naszą odporność, więc jeszcze łatwiej będzie nam ochronić się przed tysiącami zakatarzonych ludzi.

 

Jakie są przyczyny kaszlu i przeziębienia w zimie?

Przeziębienie jest chorobą wirusową, wysoce zakaźną, która najbardziej daje nam się we znaki w czasie zimowych miesięcy. Odpowiedzialne za szereg objawów, takie jak suchy lub mokry kaszel, katar oraz zatkany nos, ból gardła, głowy, gorączka i zmęczenie, przeziębienie nie jest spowodowane tylko przez jednego wirusa. Naukowcy wykazują się, że na rozwój tej choroby ma wpływ aż 200 różnych szczepów.

Jednym z typów wirusa szczególnie związanym z przeziębieniem jest wirusowy nieżyt nosa. Istnieją trzy główne gatunki rinowirusów (nazwa pochodzi z greckiego słowa rhin, które oznacza „nos”) i co najmniej 99 różnych szczepów. Oprócz tej grupy przeziębienie często jest wynikiem działania koronawirusów (odpowiedzialnych za 10-20% wszystkich zachorowań), adenowirusów, enterowirusów i wirusów grypy.

Wirusy i bakterie

Wirusy i bakterie

Dlaczego się zarażamy?

Wbrew pozorom to nie niska temperatura jest odpowiedzialna za rozprzestrzenianie się choroby – wiele drobnoustrojów nie jest w stanie przetrwać w tak niedogodnych warunkach. Wirusy są natomiast przenoszone z osoby na osobę poprzez kontakt fizyczny (wystarczy podanie ręki lub nawet ubrania), a także drogą powietrzną poprzez migrację cząstek wirusowych. Stąd tak ważne jest, aby zakrywać usta lub nos podczas kaszlu i kichania oraz regularnie myć ręce!

Po tym jak którykolwiek z wirusów odpowiedzialnych za powstawanie przeziębienia znajdzie swojego ludzkiego gospodarza, to od razu zabiera się do pracy. Zaczyna od infiltracji błony śluzowej nosa, jamy ustnej i gardła, wybiera dogodne miejsce i przechodzi w tryb rozmnażania. W znacznej większości przypadków przeziębienia to wszystko, co wirus robi – w żaden sposób nie niszczy naszych tkanek, a widoczne objawy to obraz odpowiedzi immunologicznej naszego organizmu, który chce się pozbyć niechcianych intruzów. Taką sytuacją jest np. katar czy nieżyt nosa. Jednak dla wielu osób z obniżoną odpornością, cierpiących na astmę lub POChP przeziębienie może być początkiem naprawdę niebezpiecznej choroby.

Wiele rodzajów rinowirusów wiążę się z białkiem odpornościowym, znanym jako cząsteczka adhezji międzykomórkowej 1 (ICAM-1). Białko to znajduje się na zewnętrznej błonie komórkowej pewnych komórek nabłonka (które tworzą górną warstwę błony śluzowej). Rinowirusy zasadniczo porywają ją (przejmują na własny użytek) w celu uzyskania dostępu do wnętrza komórki. Gdy wirus pojawi się w pierwszej komórce gospodarza, może przejąć nad nią kontrolę i zmusić jej układ rozrodczy do wzmożonego namnażania się.

Zazwyczaj ICAM-1 pomaga komórce odbudować się, zwłaszcza po doznanym urazie lub stresie. Jednak gdy zostaje porwany przez rinowirusy, wyzwala uwalnianie cytokin zapalnych (białka sygnalizacyjne), które prowadzi do zapalenia błony śluzowej gardła i nosa. Ta odpowiedź zapalna jest kluczem do bólu i uczucia zmęczenia związanym z przeziębieniem. Dla większości ludzi, to wszystko, z czym będą musieli walczyć, jednak zaniedbana choroba może prowadzić do poważnych powikłań, w tym zapalenia płuc, czy stałego upośledzenia układu oddechowego.

Kannabinoidy i ICAM-1

Układ endokannabinoidowy jest dobrze znany z tego, że jest silnie związany z układem odpornościowym, a kannabinoidy, jak wielokrotnie wykazano, są w stanie spowodować złożone działanie układu immunologicznego.  Istnieją dowody na to, że kannabinoidy mogą mieć wpływ na poziom ekspresji ICAM-1 w pewnych sytuacjach. Jedno badanie ujawnia, że ​​ zarówno THC, jak i CBD mogą powodować zwiększone wytwarzanie ICAM-1[i] na komórkach raka sutka, co prowadzi do zwiększenia tempa rozpadu na poziomie komórkowym (następuje śmierć komórkowa na drodze rozpadu membrany).

Jest to niezwykle ważna wiadomość dla badań związanych z nowotworami, ale zwiększona ekspresja ICAM-1 na pewno nie jest tym, co jest nam potrzebne, gdy próbujemy zapobiec rozmnażaniu rinowirusów. W rzeczywistości istnieją dowody na to, że wirusy nieżytu nosa mogą samoistnie zwiększyć produkcję ICAM-1 w celu zapewnienia sobie możliwości porywanie jej więcej! Jednak chyba bardziej przydatne jest odkrycie, że pewne kannabinoidy mogą zredukować poziom ICAM-1 w innych sytuacjach.

Na przykład syntetyczny kannabinoid R (+) WIN 55,212-2 pośrednio może hamować ekspresję ICAM-1 poprzez blokowanie aktywności interleukiny-1, innego ważnego białka immunologicznego[ii]. To szczególne badanie ukazało, że kannabinoidy mogą pomóc spowolnić postęp stwardnienia rozsianego oraz –co bardzo intrygujące, istnieje coraz więcej dowodów sugerujących, że wirus nieżytu nosa może odgrywać zasadniczą rolę w patogenezie (rozwoju) SM[iii].

Oczywiście jest jeszcze wiele do zbadania w tym fakcie i patologii wirusa nieżytu nosa oraz innych typów wirusa przeziębienia. Jasne jest jednak to, że system endokannabinoidowy jest całkowicie zaangażowany w proces leczenia i istnieje potencjał w pewnych kannabinoidach, aby zapobiegać przenoszeniu się rinowirusów w pewnych sytuacjach, poprzez zmniejszenie ekspresji ICAM-1.

 

Jak kannabinoidy mogą pomóc w leczeniu kaszlu i przeziębienia?

Pomimo wszelkich naszych starań, a także bez względu na to, jak zdrowi jesteśmy,  jest niemal pewne, że prędzej czy później jeden z tych 200 wirusów będzie w stanie przezwyciężyć systemy obronne organizmu i spowodować przeziębienie lub kaszel. Kiedy tak się tak stanie, nie można zrobić zbyt wiele, aby właściwie leczyć chorobę – wirusy odpowiedzialne za powstanie przeziębienia są tak liczne i tak szybko mutują, że opracowanie skutecznych leków przeciwwirusowych i szczepionek jest niemal niemożliwe.

Kiedy więc złapie nas przeziębienie, to jedyne co możemy zrobić to wspierać się lekami zwiększającymi odporność i pozwolić naszemu organizmowi, aby sam rozprawił się z chorobą. Gdzie więc tu miejsce na marihuanę? Istnieje wiele dowodów na to, że różne związki w konopiach mają działanie przeciwzapalne i przeciwbólowe. THC, CBD, CBC i CBG są znane z tego, że wykazują różne stopnie działania przeciwzapalnego i przeciwbólowego, a istnieje wiele terpenów i terpenoidów marihuany o podobnych właściwościach, takich jak linalol, limonen i eukaliptol.

Oprócz tego różne kannabinoidy i terpeny mają działanie relaksujące, antydepresyjne lub uspokajające. W okresie choroby właściwości te mogą być przydatne w zwiększaniu subiektywnych odczuć oraz w celu poprawy samopoczucia. Ponadto częste przeziębienia mogą powodować utratę apetytu u niektórych osób, a w szczególności THC, ma działanie przywracające chęć jedzenia.

 

Jak używać marihuany podczas przeziębienia?

Kiedy się przeziębimy jesteśmy narażeni na przekrwienie błony śluzowej nosa i ból zatok, ból gardła, suchy kaszel i podrażnione oczy – i żaden z tych objawów nie ulegnie poprawie poprzez palenie jakiejkolwiek substancji. Nawet vaping lub wklepywanie prawdopodobnie będzie nasilać ból gardła i kaszel – nawet jeśli metody te są zazwyczaj uznawane za bardziej bezpieczne niż tradycyjne palenie.

Z tego powodu najlepiej przyjmować marihuanę wraz z pokarmem (na naszym blogu znajdziecie wiele przepisów i porad, jak samemu przyrządzić dania z konopiami). Twarde cukierki w parze z CBD i THC mogą pomóc złagodzić stany zapalne i ból gardła.

Inną metodą, o której wiele osób mówi, że przynosi faktyczną ulgę w bólu, jest sporządzenie naparu z marihuany. Herbata i napary ziołowe mogą zaoferować kojące uczucie ocieplenia, a gdy dodamy do nich ekstrakty konopi, mogą zapewnić dodatkową pomoc w zwalczaniu stanu zapalnego i bólu oraz faktycznie zmniejszyć dolegliwości przeziębienia i kaszlu. Aby przyrządzić taki napar wystarczy dodać do ciepłej (nie gorącej) standardowej herbaty produktów zawierających CBD. Może być to olej, masło lub mleko konopne. Pamiętajmy o tym, że gorąca woda nie jest w stanie sama w sobie rozwiązać kannabinoidów – potrzebuje do tego tłuszczu.

 

Echinacea

Echinacea

Echinacea, endokannabinoidy i rinowirusy

Co ciekawe cenne informacje na temat układu endokannabinoidowego i jego wpływu na rinowirusa pochodzi z badań nad rośliną, która nie należy do rodziny konopi. Echinacea (jeżówka) zawiera związki zwane alkiloamidami, które wiążą się zarówno z CB1 i CB2. Wielokrotnie udało się udowodnić, że takie naturalne łączenie się cząsteczek i powstawanie związków kannabimimetycznych wywiera bezpośredni efekt przeciwwirusowy, zmniejszając czas trwania objawów aż do czterech dni.

Jak wykazano w badaniach klinicznych jeżówka prowadzi do zmniejszenia nasilenia i czasu trwania objawów przeziębienia[iv]. Istnieją różne związki w roślinie, które podejrzewa się o taki efekt, łącznie z kwasem cichoric (naturalnym przeciwutleniaczem), różnymi polisacharydami i wspomnianymi alkiloamidami.

Aktywność biologiczna jeżówki jest złożona i nadal nie jest w pełni zrozumiała. Wykazano, że zawarte w niej związki czynne pracują w taki sposób, który może być receptorem CB zależnym lub niezależnym. Ale pewne jest, że system endokannabinoidowy bierze w tych procesach aktywny udział.

W jednym badaniu z 2009 roku odkryto, że zawarte w jeżówce ekstrakty bogate w alkiloamidy mogą spowodować redukcję cytokiny prozapalnej, czynnika martwicy nowotworu A (TNF-a), a także wpływać na wzrost cytokin przeciwzapalnych interleukiny-10 poprzez aktywację receptorów CB2. Ponadto badanie sugeruje, że wyciągi z korzeni i liści, które zawierały różne profile alkiloamidów, były bardziej skuteczne w połączeniu niż same, więc można wyciągnąć wniosek, że echinacea wykazuje, podobnie jak marihuana, efekt entourage (synergii).

Dlatego stosowanie zarówno marihuany i ekstraktów z jeżówki może skrócić objawy przeziębienia i przynieść ulgę zarówno w kaszlu, jak również bólu, gorączce, rozprzestrzenianiu się stanu zapalnego oraz zmęczeniu i demotywacji. Chociaż przeziębienie nie jest na ogół poważnym zagrożeniem dla zdrowia, to jednak jest najczęstszym powodem nieobecności pracowników w biurach oraz dzieci w szkołach.

Musimy się sporo dowiedzieć na temat działania mechanizmów biologicznych zarówno naszych ludzkich organizmów, jak i roślin, z których chcemy wytwarzać leki. Jedno jest jednak pewne – dzięki aktualnie dostępnym badaniom możemy mieć pewność, że w przyszłości będziemy w stanie zastąpić syntetyczne leki medykamentami, które będą w 100% naturalne.

[i] http://www.jbc.org/content/274/14/9707.full

[ii] http://www.jbc.org/content/280/43/35797.short

[iii] http://journals.sagepub.com/doi/abs/10.1191/1352458505ms1128ed

[iv] https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16177972/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.