Legalizacja marihuany – czy Szwajcaria wykona najważniejszy krok?

Szwajcarscy aktywiści chcą wykorzystać fakt zalegalizowania marihuany zawierającej wyłącznie CBD i wypromować również rekreacyjne odmiany. Nowa publiczna inicjatywa związana z konopiami indyjskimi jest w toku – 10 lat po porażce w ostatnim referendum. Jednak czy tym razem marihuana stanie się całkowicie legalna w Szwajcarii?

Na czym polega inicjatywa szwajcarskich aktywistów?

Na stronie kampanii można zauważyć, że w ciągu ostatnich miesięcy ponad 20 tys. osób zgodziło się wyrazić swoje poparcie dla legalizacji marihuany i przekazało kwotę około 100 tys. CHF, aby wskrzesić inicjatywę konopi indyjskich.

Organizatorzy odłożyli teraz zbiór podpisów, który rozpoczął się w kwietniu, w celu lepszego rozpropagowania swojego pomysłu. Przed referendum zadaniem jest nie tylko skupienie się na największych firmach w tym sektorze, ale także stowarzyszeniach i organizacjach zajmujących się uzależnieniami i badaniami w dziedzinie zdrowia.

Stawką jest stosunkowo nieskomplikowana zmiana w brzmieniu prawa, które dotyczy zaledwie kilku słów, aby stworzyć podstawę dla uregulowanego rynku konopi indyjskich:

W Konstytucji Federalnej Konfederacji Szwajcarskiej z 18 kwietnia 1999 r. wprowadzono by następujące zmiany:

  1.      Spożywanie substancji czynnych i preparatów z konopi indyjskich, a także ich przygotowanie do konsumpcji osobistej, nie jest przestępstwem. Rośliny, które umożliwiają produkcję substancji czynnych i związków tego typu do osobistego spożycia, są również zdekryminalizowane.
  2.      Konfederacja wydaje przepisy dotyczące handlowego zbierania i przygotowania, a także sprzedaży substancji czynnych i związków z konopi indyjskich.
  3.      Nie dopuszcza się dostarczania substancji czynnych i związków pochodnych marihuany osobom niepełnoletnim, z wyjątkiem sytuacji pod nadzorem lekarskim.
  4.      Konfederacja może pobierać specjalne podatki od konsumentów na substancje czynne i związki z konopi indyjskich, które nie są stosowane w leczeniu medycznym.

Nawet wygrane referendum nie gwarantuje sukcesu

Pozostaje jeszcze jeden problem – nawet gdyby udało się uzyskać większość głosów podczas referendum, to nadal sytuacja nie jest przesądzona. W Szwajcarii inicjatywa publiczna kończy się powodzeniem tylko wtedy, gdy ponad połowa kantonów (podstawowe jednostki administracyjne), poza poparciem większości społeczeństwa, głosuje również na jej korzyść.

Tak więc głosowanie w tradycyjnie konserwatywnych, małych kantonach w centrum i na zachodzie Szwajcarii będzie miało bardzo duży wpływ i może spowodować, że rekreacyjna marihuana nadal pozostanie nielegalna. Zgodnie z ostatnimi badaniami, większość (66%) Szwajcarów opowiada się za stworzeniem regulowanego rynku konopi indyjskich, ale liczba kantonów przeciwnych jakiejkolwiek formie marihuany jest wciąż większa niż tych bardziej liberalnych. Gdyby referendum zakończyło się fiaskiem, w najbliższej przyszłości raczej nie stworzono by innego, a szanse uregulowania rynku marihuany byłyby gorsze niż bez utraty inicjatywy.

Marihuana tylko wtedy, gdy zwycięstwo jest pewne

Projekty pilotażowe, o których realizację walczą aktywiści z Szwajcarii, byłyby zagrożone, gdyby inicjatywa związana z konopiami indyjskimi okazała się niepowodzeniem. Gdyby to się wydarzyło, oznaczałoby to nie tylko to, że nic nie ulegnie zmianie, ale także, że społeczeństwo dwa razy w ciągu 10 lat potwierdziło, że nie chce niczego zmieniać. Głosowanie w tym kierunku zniweczyłoby szanse stopniowej liberalizacji na szczeblu politycznym i mogłoby wyrządzić więcej szkód niż korzyści, które w innym przypadku przyniosłaby inicjatywa legalizacji marihuany.

Czy Szwajcaria jest właśnie przykładem tego, że zbyt nierozważne promowanie legalizacji marihuany daje zupełne przeciwne efekty? Chociaż chęć uregulowania tych kwestii jest w interesie większości społeczeństwa, to osoby o bardziej konserwatywnych poglądach nie są gotowe na zmiany. Podobnie sytuacja prezentuje się w Polsce czy w innych krajach europejskich – młodzi ludzie chcą i potrzebują prawnego zalegalizowania marihuany, jednak nie mają oni wystarczającej siły przebicia.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.