Marihuana na Zespół stresu pourazowego – PTSD

Marihuana a Zespół stresu pourazowego - PTSD
image-3015

Marihuana a Zespół stresu pourazowego – PTSD

Zespół wstrząsu pourazowego jest bardzo ciężkim zaburzeniem, które dotyka osób, jakie doświadczyły poważnego kryzysu lub katastrofy. Często cierpią na nie ludzie po wypadkach, katastrofach komunikacyjnych, czy takie, które były świadkami działań wojennych. Psychologowie i lekarze wciąż starają się znaleźć najlepsze remedium na tę przypadłość. Ostatnio mówi się o marihuanie, jako leku na PTSD, jak skrótowo nazywa się tę przypadłość. Marihuana na PTSD – poznaj rozwiązanie.

PTSD – co to jest?

Zespół wstrząsu pourazowego (z angielskiego posttraumatic stress disorder, PTSD) jest to zaburzenie psychiczne będące reakcją danej osoby na sytuację, która przekracza jej możliwości poznawcze i uniemożliwia poradzenie sobie z nią w dostępny sposób. Na taką przypadłość cierpią ofiary gwałtów, napaści, tortur, żołnierze wracający z terenów objętych działaniami wojennymi, ludzie uwięzieni w obozach koncentracyjnych, czy nawet osoby, które doświadczyły Bad tripu po zażyciu narkotyków.

PTSD objawia się nawracającymi, natrętnymi wspomnieniami o przeżytej traumie, jest także powodem utraty apetytu, apatii, otępienia, problemów ze snem, nadwrażliwości, czy nawet omdleń lub ataków paniki. Może pojawić się depresja, zaburzenia maniakalne, czy kompulsywne objadanie się. Czasem dochodzi również do prób samobójczych.

Na doznanie zespołu stresu pourazowego najbardziej narażone są osoby, które doświadczyły traumy w dzieciństwie, mają genetyczną podatność na problemy psychiczne, brakuje im wsparcia ze strony osób bliskich. Czynnikiem predestynującym wystąpienie tej przypadłości jest również płeć żeńska.

Leczyć, czy przeczekać?

Lekarze oraz psychologowie od lat usiłują znaleźć uniwersalny lek na tę dolegliwość. Jest ona na tyle powszechna i dotyka tak dużą grupę ludzi, że znalezienie skutecznego środka stawiane jest jako priorytet w wielu badaniach.

Psychologowie twierdzą, że najistotniejsza po traumatycznym wydarzeniu jest właściwie stosowana psychoterapia w połączeniu z kuracją antydepresantami. Według nich tylko kompleksowe zajęcie się pacjentem pozwoli mu wyleczyć się z traumy i powrócić do normalnego życia. Jest to tym ważniejsze, że często pogodzenie się z takimi przeżyciami samodzielnie jest niemożliwe. Pacjent wymaga profesjonalnej pomocy specjalisty. Dotyczy to szczególnie żołnierzy powracających z misji wojskowych, ci ludzie bardzo często cierpią na zaburzenia związane z ogromem nieszczęścia, jakie obserwowali podczas misji. Często jednak nie zgłaszają się po pomoc, licząc, że trauma „sama przejdzie”, lub wręcz obawiają się ośmieszenia własnej osoby, jako niewystarczająco odpornej.

Istnieje również druga szkoła, głosząca, iż osobę, która cierpi na PTSD, powinno się na samym początku pozostawić samą sobie. Według zwolenników tej tezy organizm człowieka jest na tyle silny, że doskonale poradzi sobie sam z pogodzeniem się z doznanym szokiem. Jedyne nieliczne jednostki wymagają terapii farmakologicznej i kontaktu z psychoterapeutą. Według nich za wcześnie rozpoczęte leczenie może wręcz zaszkodzić choremu, rozdrapując rany, które mają szanse zabliźnić się samoistnie. Co do przewagi jednej z teorii wciąż nie ma pewności, psychologowie wciąż spierają się o prym w tej dyskusji. Jednak… istnieją również alternatywne metody. A jedną z nich jest kuracja za pomocą marihuany.

Marihuana, jako środek alternatywny.

Odkrycie, że marihuana pomaga osobom, cierpiącym na PTSD Może okazać się przełomowym. Ta dolegliwość jest niezwykle ciężka do wyleczenia, a kolejne badania wykazują, że medyczna marihuana może przynieść znaczne korzyści osobom po traumach. Najnowsze badania, jakie zostały opublikowane w piśmie Behavioural Pharmacology“, sugerują, że leczenie kannabinoidami może zmniejszać objawy PTSD, polepszyć jakość snu, zredukować częstotliwość występowania koszmarów czy nadmierne wzbudzenie fizjologiczne.”. Co więcej, podawanie marihuany osobom tuż po traumie może całkowicie uniemożliwić rozwój PTSD. Naukowcy podkreślają, że nie są to wyniki ostateczne i nadające się do oficjalnego ogłoszenia, jednak ze sporą dozą prawdopodobieństwa można przyjąć, że marihuana daje korzyści chorym i jej stosowanie przyczynia się do złagodzenia objawów.

Powinniśmy jednak pamiętać, że takie stosowanie marihuany zawsze wymaga konsultacji z lekarzem. Jeśli cierpimy lub podejrzewamy u siebie zespół wstrząsu pourazowego, nie wolno nam samodzielnie aplikować sobie marihuany jako leku. Jest to środek wykazujący działanie psychoaktywne, co w połączeniu z dolegliwościami związanymi z traumą może dać zupełnie nieoczekiwane efekty, a nawet pogorszyć nasz stan. Decyzję o stosowaniu marihuany należy zawsze skonsultować z odpowiednią osobą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.