Opryszczka narządów płciowych a konopie

To, że konopie indyjskie są w stanie pomóc w leczeniu wielu trudnych chorób, w tym nowotworów czy padaczki, zostało potwierdzone wieloma badaniami i nie ma ku temu wątpliwości. Jednak mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że w świetle nowych dowodów naukowych marihuana może wpłynąć także na złagodzenie objawów wstydliwej choroby, którą jest opryszczka narządów płciowych.

CDP

CDP

Jak konopie mogą pomóc?

Badania nad oddziaływaniem marihuany na objawy opryszczki są jeszcze w fazie początkowej, jednak dają bardzo pozytywne wyniki. Jak wiemy THC zawarte w konopiach przede wszystkim jest w stanie znacząco zmniejszyć odczuwanie bólu. W ten sposób działa chociażby odmiana – AK. Dodatkowo działa ono również na swędzenie, ropnie i ranki – goją się one szybciej i wywołują mniejszy dyskomfort. Marihuana wykazuje także właściwości zwiększające odporność organizmu, dzięki czemu nawroty opryszczki występują o wiele rzadziej, niż w przypadku osób, które jej nie zażywają. Zawarte w konopiach kannaboidy są w stanie zmniejszyć ilość wirusów, a niektórzy naukowcy twierdzą nawet, że mogą całkowicie zahamować ich rozwój, więc tym samym wpływają na maksymalne spowolnienie rozwoju opryszczki. Nie należy również zapominać o psychicznej stronie tej choroby – osoba nią dotknięta czuje się gorsza, naznaczona, często wstydzi się pójść do lekarza i próbuje leczyć się na własną rękę. CBD skutecznie pomaga pozbyć się tych lęków i uspokoić emocje tak, by człowiek był w stanie działać w racjonalny sposób. W przypadku opryszczki trzeba działać szybko, objawia się ona bowiem dopiero po ok. tygodniu od zarażenia, więc wirus już zdążył wyrządzić sporo szkód w organizmie. A trzeźwe myślenie w momencie, kiedy na naszych narządach rozrodczych zaczynają wyrastać ropne pęcherze nie należy do najprostszych.
Marihuana zatem nie tylko pomaga w zgładzeniu lub całkowitym zniwelowaniu objawów opryszczki, ale również wpływa na to, by do choroby nabrać odpowiedniego dystansu i postępować racjonalnie.

Laboratorium

Laboratorium

Dlaczego warto mówić o opryszczce?

Pomimo galopującego postępu w technologii i nauce świadomość występowania chorób wenerycznych nadal wydaje się raczkować. Wydawać by się to mogło dziwne – przecież na każdym kroku jesteśmy bombardowani wiadomościami o niebezpieczeństwach uprawiania seksu bez zabezpieczenia. Jednak wiele osób myśli, że te wstydliwe sprawy nigdy ich nie dotkną, wychodzą z założenia, że to może przytrafić się tylko innym. Niestety badania wykazują, że ilość osób borykających się z chorobami wenerycznymi, w tym z opryszczką, nadal rośnie. Wpływ na to może mieć rozwijająca się antykoncepcja doustna i to, że zbyt łatwo oceniamy swoich partnerów seksualnych – skoro jest zadbany, to pewnie i zdrowy, od jednego razu się nie zarażę. Jest to bardzo błędne myślenie, które może nieść ze sobą niebezpieczne w skutkach konsekwencje, w tym narażenie swojego przyszłego dziecka. Do tego wszystkiego dochodzi uporczywy ból, roztrój emocjonalny, a nawet zwiększone ryzyko zachorowań na nowotwory narządów płciowych. A najgorsze jest to, że osoba raz zarażona opryszczką już zawsze będzie jej nosicielem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.