Pajęczyna Charlotty (Charlotte’s Web) – marihuana niezawodna w leczeniu epilepsji

Ponad 85 proc. epileptyków potwierdza znaczną poprawę wskutek leczenia z użyciem medycznej marihuany

Uprawą marihuany Pajęczyna Charlotty trudni się Joel Stanley, współpracując ramię w ramię z chemikami i badaczami, wykazując skuteczność marihuany w leczeniu epilepsji. Zdaniem Stanleya, aż 85% epileptyków potwierdza poprawę jakości życia wskutek leczenia z użyciem konopi. Zdarzają się przypadki, że padaczka ustępuje całkowicie. W 2012 roku 10-letni syn Joela był drugim dzieckiem leczonym Pajęczyną Charlotty. Od dwóch lat objawy całkowicie ustąpiły.

Wiele rodzin jedyną nadzieję pokłada w leczeniu marihuaną, jak na przykład rodzice Grety, którą zakwalifikowano do terapii z użyciem konopi w Kolorado. Dziewczynka w wieku 5 miesięcy zaczęła cierpieć na ataki drgawek. Po wielu wizytach u specjalistów nareszcie postawiono diagnozę: zespół Lennoxa-Gastauta, jedna z najcięższych form padaczki.

Prognozy były fatalne. Przewidywano dziewczynce trudności z chodzeniem i samodzielnym spożywaniem posiłków, a ataki epilepsji były nie do ograniczenia. Leki nie przynosiły żadnych rezultatów. W wieku pięciu lat przeprowadzono operację mózgu, która również nie poskutkowała.

Rodzina dowiedziała się o swojej ostatniej desce ratunku z CNN. Dziewczynka przyjmuje 0,7 ml płynnej marihuany trzy razy dziennie. Ataki padaczki udało się ograniczyć z 300 miesięcznie do nie więcej niż pięciu dziennie. Dziewczynka nabrała sprawności, zaczyna mówić. To cud – jak twierdzi jej ojciec.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.