Sposoby palenia marihuany – blant, bongo z butelki i inne

Pewnie nie raz miałeś okazję widzieć w amerykańskich komediach te niebywale jointy, o absurdalnych kształtach i rozmiarach. W rzeczywistości okazuje się jednak, że stworzenie nawet najzwyklejszego, prostego blanta nie jest wcale takie proste. Jeśli na hasło „zrób skręta” lub „przygotuj butelkę” zalewasz się wstydliwym rumieńcem niewiedzy, to ten wpis jest dla Ciebie! Przedstawiamy Wam ciekawe sposoby palenia marihuany.

Przewodnik – jak zrobić jointa, skręta?

Po pierwsze – bletki

Bletki (inaczej bibułki) dostępne są w przeróżnych kształtach, rozmiarach, kolorach, wzorach, a nawet smakach. Przy wyborze kierujmy się tym, by papier był jak najcieńszy, grubszy bowiem ciężej zrolować i skleić. Na początek swojej przygody z robieniem jointów warto kupować bibułki do tytoniu – są sprzedawane w wygodnej formie i posiadają pasek z klejem. Możemy również nabyć bletki, które od razu mają kształt skręta, jednak jest to wyjście wyjątkowo nieekonomiczne i nie oszukujmy się – jeśli już na początku będziesz chciał iść na skróty, to na pewno nie nauczysz się w przyszłości robić cudacznych arcydzieł w mgnieniu oka.

Po drugie – filtry i ustniki

Filtr jest ważnym elementem, ponieważ dzięki niemu nasze usta nie będą bezpośrednio dotykać delikatnego papieru. Ochrania nas więc przed namoczeniem marihuany i przerwaniem bletki. Do wyboru mamy całą masę filtrów – długie, grube, smakowe itd. Sprawdzą się również te dedykowane do tytoniu.

Ustniki natomiast są ciekawszą, ale także i tańszą alternatywą. Możemy je bowiem wykonać z kartonowego opakowania np. bletek lub kupić ich cały zestaw za mniej niż 2 zł. Zwykła, niezadrukowana karta jest zdrowszym wyborem, ponieważ niektóre atramenty do drukarek mogą podczas spalania powodować trujące opary. Dobrym rozwiązaniem są także ustniki wykonane z twardszych materiałów, takich jak szkło czy drewno. Te pierwsze posłużą nam na kilka lub nawet kilkanaście posiedzeń,  kolei drugie szybciej się brudzą, ale zapewniają lepsze wrażenia przy paleniu. Wadą ustników jest to, że w żaden sposób nie filtrują dymu.

Po trzecie – zioło

Pamiętaj o tym, żeby kupować marihuanę dobrej jakości. Nie ma najmniejszego sensu łasić się na ilość i przymykać oko na paskudny smak – nie warto marnować swoich płuc na słabe mieszanki. Dzięki plantatorom na całym świecie istnieją tysiące odmian i szczepów: ich jakość, wytrzymałość i właściwości mogą się znacznie od siebie różnić. Doprowadziło to do powstania „ziołowych koneserów”, który mówią takie rzeczy, jak „och, co za subtelna sativa!” lub “porozmawiajmy o bukiecie smakowym tego jointa”. Mimo że takie rozmówki mogą wydawać się świetne, to jednak zostaw je prawdziwym specjalistom. Ludzi, którzy uważają się za ekspertów pomimo tego, że w swoim życiu wypalili najwyżej kilka skrętów, unikaj szerokim łukiem.

Zwracaj uwagę na to, by zioło, które kupujesz miało widoczne części, a nie stanowiło jedynie suchego pyłu. Marihuana wysokiej jakości jest uprawiania, suszona i przewożona w optymalnych warunkach, dzięki czemu chronione są delikatne pączki kwiatowe, będące źródłem THC. Jeśli z mieszanki wydobywa się zapach pleśni, to od razu ją wyrzuć! Pleśń i grzyby w zastraszającym tempie są w stanie uszkodzić płuca i spowodować rozwój niebezpiecznych chorób.

Dobrze, skoro już wszystkie niezbędne składniki masz przy sobie, czas zrobić standardowego jointa, skręta! Od czego zacząć?

  1. Wyciągnij bletkę, rozłóż ją, jednak nie prostuj (zostaw naturalne zagięcie). 
    image-3386
  2. Umieść filtr/ustnik na którymś z końców (niektórzy wolą to robić po skończonym rolowaniu, jednak łatwiej nadać blantowi prosty kształt w oparciu o filtr).
    image-3387
  3. Wsyp marihuanę. Nie przesadzaj z ilością – na początek łatwiej skręca się te chudsze jointy.
    image-3388
  4. Teraz najtrudniejsza część – chwyć bletkę w dwie ręce. Palcem wskazującym utrzymuj tył jointa (czyli miejsce, w którym znajduje się pasek z klejem, jeśli korzystasz ze standardowych bletek), kciukami jego przód.
    image-3389
  5. Poruszaj kciukami po całym papierze w górę i w dół – palce wskazujące trzymaj nieruchomo. Dzięki temu uelastycznisz papier i równomiernie rozłożysz marihuanę.
    image-3390
  6. Kiedy przód bletki zacznie się podwijać pod pasek z klejem możesz go nawilżyć – najłatwiej po prostu go polizać (wadą takiego rozwiązania może być przyczepienie się bletki do języka i rozerwanie papieru) i skleić obie części. Gotowe!
    image-3391

Wbrew pozorom nie jest to aż tak proste, jak twierdzą zapaleni palacze, więc nie zrażaj się, jeśli kilkanaście Twoich pierwszych jointów będzie wyglądało jak zombie. Praktyka czyni mistrza, nawet w tym przypadku. Jak już opanujesz podstawy będziesz mógł sięgnąć po mniej standardowe rodzaje bletek i tworzyć stożki, tulipany czy diamenty!

Przewodnik nr 2 – jak do palenia wykorzystać butelkę?

Bongo można wykonać z niezliczonej ilości przedmiotów, a na pewno jeden z nich zawsze masz pod ręką – zwykłą plastykową butelkę. Dzięki niej łatwiej też poznasz zasady działania bongo, więc w przyszłości z łatwością będziesz umiał zastąpić ją czymkolwiek innym. Poniżej krótko opisujemy dwie powiązane metody, które nie tylko powodują niezłego kopa, ale również nie wymagają w swej realizacji trudnych do znalezienia przedmiotów.

Obie techniki wymagają butelki dwulitrowej (lub podobnej) – najzwyczajniejszej plastikowej od wody, soków czy napojów gazowanych. Należy ją wypłukać z resztek zawartości, a następnie przeciąć na dwie części – w przybliżeniu w 1/3 od dołu. Na ustnik nakłada się folię aluminiową (luźno, by można było ją kształtować) i delikatnie ją przekłuwa kilka razy, aby umożliwić przepływ powietrza.

W przypadku metody „trzeciego płuca” w miejsce odciętej części przyklejamy szczelny worek foliowy. Można to zrobić przy pomocy taśmy klejącej. Kiedy wszystko będzie stabilne umieszczamy go wewnątrz butelki. Następnie folię kładziemy marihuanę i z pomocą zapalniczki wypalamy ją. Drugą ręką powoli wyciągamy plastikową torbę z butelki – robimy to, aby wytworzyć podciśnienie wewnątrz butelki, które spowoduje, że powietrze (i dym) skierują się wgłąb butelki. Gdy wyciągniemy cały worek, ściągamy folię z ustnika i możemy wdychać dym z wnętrza butelki.

Metoda „wiadra” działa podobnie, ale do jej wykonania niezbędny jest duży (co najmniej 10 litrowego) pojemnik wypełniony w około 2/3 wodą. Butelkę umieszcza się w wiadrze (garnku, misce itd.) i przytrzymuje się tak, aby się nie unosiła. Folia aluminiowa na ustnik – na to marihuana – palenie jej zapalniczką. Butelkę wolno podnosimy, co powoduje, że podciśnienie napełnia ją powietrzem i dymem. Ściągamy folię, wdychamy, śmiejemy się.

Inne sposoby palenia marihuany

Przedstawiliśmy najpopularniejsze metody palenia marihuany, jednak istnieje ich jeszcze cała masa. Sami możemy bowiem wymyślać swoje ulubione metody, kształty jointów czy bong. Oto kilka inspiracji, dzięki którym zobaczysz na jak wiele sposobów można palić, niekiedy wyjątkowo kuriozalnych.

bongo z jabłka
image-3392

Jak zrobić bongo z jabłka

Jak zrobić Bongo z jabłka

Średnie lub duże jabłko pozbawiamy gniazda nasiennego – ostrym nożem wycinamy stożek od „ogonka” w głąb jabłka nie uszkadzając jego podstawy. Dość grubą słomkę wbijamy pod kątem 45 stopni do powstałej dziury. Na jej wierzchu kładziemy podziurawioną folię, na nią marihuanę – podpalamy i ciągniemy. Właśnie zrobiliśmy jabłkową fajkę. Teraz już wiesz jak zrobić bongo.

Rolka po papierze toaletowym

Metoda dziwna, nieczęsto spotykana, dość niebezpieczna, ale również bardzo łatwo dostępna i prosta. W rolce po papierze toaletowym robimy niewielki otwór na którymś z końców. Nakładamy na niego folię i postępujemy tak, jak w każdej z powyższych metod. W trakcie wdechu zakrywamy koniec rolki dłonią. Ciężko jakkolwiek nazwać to, co właśnie zrobiliśmy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.