Syntetyczne kannabinoidy – czym jest syntetyczna marihuana i jak jest wykonywana?

image-2777

Syntetyczne kannabinoidy

Syntetyczne kannabinoidy

Od kilku lat rynek zalewany jest przez niewiadomego pochodzenia substancje, będące alternatywą zakazanej w większości krajów marihuany. Syntetyczne kannabinoidy w krótkim czasie zebrały krwawe żniwo, a nowych doniesień o śmiertelnych incydentach nie brakuje. Każdy kto choć trochę orientuje się w bieżących wydarzeniach słyszał o substancji zwanej K2, Spice, Black Mamba lub rodzimych „dopalaczach”.

K2 i tragiczne wieści z Brooklynu

W Brooklynie 33 osoby trafiły do szpitala z powodu silnego przedawkowania niebezpiecznych substancji naśladujących marihuanę. Ludzie po zażyciu syntetycznych kannabinoidów zachowywali się jak „żywe trupy”. Kilka dni później liczba stwierdzonych przypadków w całym Nowym Jorku wzrosła do 130. Pewien mieszkaniec Shelton (stan Waszyngton) popadł w 3 dniową śpiączką po zapaleniu niebezpiecznej substancji. David Rozgi w 2010 roku, wypalił K2 wraz z kolegą. Chłopak ogłosił, że „idzie do piekła”, po czym wrócił do domu i strzelił sobie w głowę. To tylko kilka z wielu incydentów, które miały miejsce. W USA na przełomie lat 2014/2015, liczba śmiertelnych zatruć spowodowanych przez syntetyczną marihuanę wzrosła o 229%. Dane dla roku 2016 wciąż są szacowane. Nie wiadomo do końca dlaczego nastąpił tak gwałtowny wzrost. Substancje te pojawiały się już wcześniej, jednak ich skutki nie były tak widoczne. Głównym winowajcom odpowiedzialnym za śmiertelne zatrucia pozostaje skład syntetyków.

Dopalacze w Polsce – dane Głównego Inspektoratu Sanitarnego

W Polsce od roku 2011 do 2015, liczba zabezpieczonych opakowań z syntetykami wzrosła z 1819 do 73295 opakowań. W przeliczeniu na 100 tysięcy mieszkańców, najwięcej podejrzeń zatruć zaobserwowano w województwie łódzkim (59,62), lubuskim (40,38) i śląskim (40,34) przy średniej krajowej równej 18,92 – dane z 2015 roku. W roku 2014 przeciętna liczba podejrzeń zatruć na 100 tys. wyniosła 6,29. Podobnie jak w Stanach Zjednoczonych widać tutaj wyraźny wzrost.

Czym jest syntetyczna marihuana i jak jest wykonywana?

Skład syntetycznych kannabinoidów mogą stanowić najróżniejsze substancje chemiczne np. benzylopiperazyna (zaburzenia funkcjonowania mózgu), muchomor czerwony (halucynacje, stan odurzenia), kratom (łagodniejsza „wersja” opium), ołów, rtęć czy mefedron (należący do tej samej grupy co amfetamina i jej pochodne).

Wymienione powyżej substancje to jedynie ułamek wszystkich rozpoznanych związków i pierwiastków, a pamiętajmy niektórych związków chemicznych wciąż nie odkryto. Syntetyki najczęściej wykonywane są bez żadnego nadzoru w odległych Chinach, stąd niemożliwością jest stuprocentowe przebadanie ich składu. Co więcej, skład syntetyków ciągle się zmienia, jeśli dany związek chemiczny trafi na listę substancji zakazanych, to w jego miejsce trafia zupełnie nowy związek o podobnym lub innym działaniu. Zarówno w USA, Polsce jak i innych krajach syntetyki opatrzone są notką „produkt kolekcjonerski” lub “produkt nie jest przeznaczony do spożycia przez ludzi”, dzięki czemu można ominąć prawne regulacje. Przypomina to nieco walkę z wiatrakami.

Syntetyczne kannabinoidy – szkodliwość syntetyków

Według szacunków „dopalacze” oraz podobne produkty mogą być od 2 do 100 razy silniejsze od zwykłej marihuany. W dodatku lista skutków zażycia syntetyków wydaje się nie mieć końca i np. zawiera takie objawy jak: objawy psychozy, uszkodzenie narządów wewnętrznych, stany lękowe, agresja, myśli samobójcze, drgawki, zawał serca czy zgon. Marihuana pochodząca z naturalnych konopi zawiera CBD, które reguluje działanie wpływającego na psychikę THC. W syntetykach brak jakiejkolwiek substancji pełniącej rolę CBD. Tutaj liczy się wyłącznie maksymalna moc, będąca największą zgubą dla zażywających. Marihuanę również możemy przedawkować, jednakże w przypadku konopi przedawkowanie jest krótkotrwałe i może obejmować np. wymioty, lęk czy panikę. Od marihuany jeszcze nikt nie umarł, od syntetyków owszem. John W. Huffman, wynalazca syntetycznych kannabinoidów, początkowo testowanych w medycynie stwierdził, że „Ludzie którzy sięgają po syntetyki to idioci”.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.