Kompedium wiedzy – Tutaj znajdziesz wszystko co musisz i chciałbyś wiedzieć o marihuanie w Polsce

Specjalnie dla Was zebraliśmy wszystkie niezbędne informacje dotyczące marihuany w świetle polskiego prawa. Znajdziesz tu opis statusu prawnego, historię konopi w Polsce, jej przemysłowego zastosowania, jak również najnowsze wiadomości dotyczące medycznej marihuany. Z poniższym wpisem powinni zapoznać się wszyscy, którzy w jakikolwiek sposób są związani z tematem konopi.

1. Status prawny konopi w Polsce – przegląd. Legalność posiadania, sprzedaży i uprawy marihuany

Konsumpcja i posiadania konopi indyjskich

Spożycie narkotyków nie jest uważane za przestępstwo w Polsce, ale samo posiadanie jest karalne i można za nie otrzymać karę maksymalnie trzech lat więzienia. W sprawach związanych ze „znaczną ilością narkotyków”, kary wahają się od jednego roku do aż dziesięciu lat więzienia. W przypadkach „mniejszej wagi”, maksymalna kara to jeden rok pozbawienia wolności.

Książka, laptop, telefon

Książka, laptop, telefon

Nie ma rozróżnienia prawnego między marihuaną i jakimkolwiek innym narkotykiem, a sprawy dotyczące konopi stanowią około połowę wszystkich przestępstw za posiadanie narkotyków w Polsce. W grudniu 2011 roku polskie prawo narkotykowe zostały zmienione tak, aby dać prokuratorom możliwość umarzania przypadków na posiadanie małej ilości marihuany do celów osobistych i w takich przypadkach nie powinno podejmować się żadnych dalszych działań.

Miało to znaczący wpływ na spadek liczby procesów w Prokuraturze Generalnej. Według dostępnych danych prokuratura postanowiła umorzyć 4.273 przypadków w 2014 roku – około 1.100 więcej niż w roku 2013. W 2012 roku prokuratura oddaliła nieco ponad 2100 spraw, a dalsze 160 anulowano w sądach.

Jednak drogriporter.hu donosi, że liczba umorzeń w 2012 roku stanowiła tylko 11,3% z 18,441 całkowitych zatrzymań za posiadanie w tym samym roku, a 79% przypadków zatrzymania za posiadanie konopi, które trafiły do sądu, dotyczyły ilości trzech gramów marihuany lub mniej.

Sprzedaż marihuany

Ponownie, konopie nie różnią się od każdego innego narkotyku, jeśli chodzi o sprzedaż, dostawę i handel. Import, eksport i sprzedaż narkotyków jest zagrożone karą do pięciu lat pozbawienia wolności lub w przypadkach „mniejszej wagi” – do jednego roku.

Napaść fizyczna z udziałem znacznej ilości narkotyków lub popełnione przestępstwo dla uzyskania korzyści finansowych grozi minimum trzema latami więzienia. Wprowadzenie narkotyków do obrotu hurtowego (dostawy i przewożenie) podlega karze sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności.

W przypadkach, gdy pozwany jest uzależnionych od narkotyków (i jeżeli przestępstwo zagrożone jest karą nie większą niż pięć lat więzienia), prokurator może zdecydować o zawieszeniu postępowania, jeżeli pozwany dobrowolnie zgodzi się podjąć leczenie.

Uprawa konopi

Nietypowo, Polska ma szczególne przepisy odnoszące się do uprawy narkotyków, podczas gdy w wielu innych krajach europejskich nie rozróżnia się uprawy i innych form produkcji od sprzedaży. Jednak uprawa konopi jest tak samo traktowana jak wytwarzanie opium i koki – każde takie przestępstwo jest zagrożone karą do trzech lat pozbawienia wolności. Uprawa w dużych ilościach podlega karze sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia.

4 listopada 2014 roku Trybunał Konstytucyjny w Polsce rozpatrzył apelację skazanego w zawieszeniu w 2012 roku hodowcy marihuany do celów osobistych. Oskarżony twierdził, że „zakaz uprawy i posiadania konopi stanowi najsilniejsze możliwe ograniczenie indywidualnej autonomii w podejmowaniu decyzji”. Jednak w grudniu 2014 roku sąd podtrzymał zasadność prawa – choć stwierdzono, że „decyzje ustawodawcy powinny być oparte o wieloaspektowe badania i doświadczenia z innych krajów”, co wskazuje, że przepisy o depenalizacji powinny zacząć się od zmian w konstytucji.

W marcu 2015 roku zaczęto intensywniej walczyć z uprawami konopi i policja dostała nakaz rozprawienia się z nielegalnymi plantacjami, dzięki czemu doszło do kilku aresztowań. W jednym przypadku 49-letni mężczyzna został zatrzymany za uprawę około sześćdziesięciu roślin konopi indyjskich w przebudowanej stodole na swoim podwórku. W innym wypadku policja na Śląsku okryła i skonfiskowała zaawansowaną technologicznie uprawę liczącą ponad 300 roślin konopi indyjskich.

2. Marihuana medyczna w Polsce

Począwszy od 2012 roku polski rząd zatwierdził trzy leki na bazie konopi: Bediol, Bedrocan i Sativex. Bedrocan i Bediol stosowane są do leczenia opornych epilepsji u dzieci, podczas gdy Sativex jest dopuszczony w leczeniu spastyczności mięśni związanej ze stwardnieniem rozsianym.

Bediol i Bedrocan są importowane z Holandii w drodze importu docelowego (dla konkretnego pacjenta), podczas gdy Sativex może być przepisany przez lekarza i jest dostępny w niektórych aptekach w Polsce. W odniesieniu do Bediolu i Bedrocanu import musi być zatwierdzony przez Ministerstwo Zdrowia. W praktyce pozwolenie może być trudne do uzyskania, a transport i cała procedura uzyskania leku są stosunkowo drogie.

Leki na liściu

Leki na liściu

Jednak ustawodawstwo medyczne konopi przechodzi obecnie istotne zmiany w Polsce. W kwietniu 2015 roku Trybunał Konstytucyjny przedstawił zalecenia parlamentowi dotyczące regulacji prawnej marihuany medycznej. Stwierdził, że dowody naukowe potwierdziły potencjał medyczny konopi, w szczególności do leczenia skutków ubocznych chemioterapii. Badanie przeprowadzone w lipcu 2015 roku wskazują, że Polacy zdecydowanie opowiadają się za umożliwieniem chorym stosowania medycznej marihuany (prawie 70% badanych było „za”).

W 2015 roku trzy ustawy dotyczące medycznej marihuany zostały wniesione do polskiego parlamentu – dwie były związane ze stosowaniem „Rick Simpson Oil”, a trzecia, zaproponowana przez wicemarszałek Wandę Nowicką, pozwalała na uprawę marihuany do celów medycznych i użytku osobistego.

Z drugiej strony w tym samym czasie w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie zawieszono w pracy neurologa Marka Bachańskiego, za prowadzenie eksperymentalnej terapii opartej na lekach na bazie konopi w leczeniu epilepsji u dzieci. To pokazało, że postępująca tendencja przychylności do marihuany nie była jeszcze powszechna.

W momencie kiedy prawicowy, konserwatywny PiS doszedł do władzy w ostatnich wyborach, uzyskując bezpieczną większość, wiele osób obawiało się, że temat marihuany i rozwój prawa w tej dziedzinie jest zakończony. Czas ten został okrzyknięty został jako czarny dzień dla marihuany i aktywizmu w Polsce. Oczywiście dlatego, że partia nie była zwolennikiem rekreacyjnego spożywania marihuany i innych narkotyków.

Jednak w marcu 2016 roku nowy rząd polski ogłosił zaskakującą decyzję – chcieli, aby marihuana medyczna stała się tańsza i bardziej dostępna dla pacjentów. Od tej przełomowej ustawy stało się możliwe, aby otrzymać pełny zwrot na farmaceutyczne konopie uzyskane za zgodą Ministerstwa Zdrowia w ramach systemu importu docelowego.

Wcześniej cena za jedną receptę na marihuanę medyczną przekraczała 2500 zł – co odpowiada ponad połowie średniego wynagrodzenia w Polsce, a tak naprawdę nawet przewyższa zarobki przeciętnego obywatela.

“To zaskakująca, ale bardzo dobra decyzja obecnego rządu. W związku z tym wielu pacjentów będzie mogło kontynuować leczenie z zastosowaniem leków zawierających marihuanę medyczną, bez ponoszenia ogromnych kosztów “, powiedział Marek Bachański, lekarz, którego rok wcześniej odsunięto od badań i wykonywania obowiązków.

Wiceminister sprawiedliwości, Patryk Jaki, wypowiedział się również pozytywnie o decyzji ministerstwa, mówiąc: „Wszyscy pacjenci, w tym chore dzieci, skorzystają”.

Jednak wymóg zgody Ministerstwa Zdrowia dla każdego indywidualnego przypadku oznacza, że dostęp do marihuany medycznej w Polsce wciąż stanowi wyzwanie dla pacjenta. Wbrew pozorom liczba chorych otrzymujących Bedrocan i Bediol z Holandii pozostała ograniczona przez czas, jaki trzeba poświęcić na otrzymanie decyzji.

3. Historia konopi w Polsce

Marihuana jest rośliną o długiej i dobrej historii w naszym kraju. W rzeczywistości Polska była jednym z niewielu krajów, które w XX wieku uważały za legalną produkcję konopi. Ich wykorzystanie było zróżnicowane i głęboko zakorzenione w lokalnym folklorze, z których niektóre mogą sięgać starożytnych plemion słowiańskich, które pierwotnie zasiedlały obszar obecnej Polski.

Panienki

Panienki

Nie dziwi więc fakt, że niektórzy członkowie starszego pokolenia są znani z użycia wywaru z konopi jako środka terapeutycznego i medycznego, ponieważ wynieśli takie zachowanie ze swoich domów. Często to właśnie starsi bronią prawa do zażywania marihuany, gdyż dobrze wiedzą, że nowoczesne odmiany konopi nie posiadają żadnego znaczącego poziomu substancji zmieniających funkcjonowanie mózgu. Policja trafia najczęściej na małe plantacje u osób w wieku nastoletnim albo właśnie tych prowadzonych przez seniorów. Na wielu wsiach można zobaczyć, jak w ogródku, zaraz obok pomidorów, rosną samosiejki, które są skrupulatnie pielęgnowane przez starszych. Być może takie podejście bierze się z sentymentu i tęsknoty za dawnymi czasami.

Przed rokiem 1950 było ponad pięćdziesiąt tysięcy hektarów upraw konopi w Polsce rocznie. Dziś pola konopne są znacznie rzadsze – w 1950 roku światowy przemysł konopny poniósł znaczne spadki z powodu konkurencji ze strony włókien syntetycznych.

Jednak odmianę Ruderalis można od czasu do czasu znaleźć dziko rosnącą na polskiej wsi. Te krótkie, krzaczaste rośliny na ogół zawierają niskie stężenie kannabinoidów, ale niektóre z nich mogą zawierać ilości wystarczająco duże, aby stanowić produkt do zastosowania leczniczego lub rekreacyjnego.

4. Konopie przemysłowe w Polsce

Po 1950 roku przemysł konopi w Polsce odnotował największy spadek od dziesięcioleci. Spowodowane to było wzrostem popularności włókien syntetycznych i tanich substytutów importowanych z Chin. Upadek w 1991 roku Związku Radzieckiego – dotychczas największego nabywcy konopi – prawie całkowicie zatrzymał produkcję.

Pole

Pole

W 1995 roku powierzchnia gruntów pod uprawę konopi spadła do zaledwie trzech tysięcy hektarów. Do 2014 roku pozostało nieco ponad sto hektarów. Łatwo więc zauważyć, że spadek był ogromny – z 50.000ha w 1950r. do 100ha w 2014r.

Kiedy sytuacja wydawała się być krytyczna, nagły przypływ zainteresowania uprawą konopi w Polsce zwiększył w 2015 areał uprawy do około 1400ha. Ponadto Ministerstwo Rolnictwa zastrzegło prawie pięć tysięcy hektarów dla uprawy konopi w świetle przewidywanego wzrostu popytu. Jeśli cel ten zostałby zrealizowany, Polska stałaby się drugim co do wielkości producentem konopi w Europie (pierwsza byłaby Francja, który poświęciła dziesięć tysięcy hektarów w 2014 roku).

Zakres dotacji unijnych dla konopi zachęca do zwiększenia produkcji, ponieważ uprawa konopi przynosi ze sobą wiele korzyści – ma na celu oczyszczenie środowiska, wspieranie gospodarki wiejskiej oraz promowanie wykorzystania przemysłowego produktów rolnych, takich jak konopie i len. Wzrost zainteresowania odzwierciedla ogólny trend w Europie i poza nią, zauważa dr Przemysław Baraniecki z Polskiego Instytutu Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich, który stwierdza, że jego organizacja otrzymuje coraz większą liczbę wniosków dotyczących nasion konopi i to zarówno od odbiorców krajowych, jak i zagranicznych.

Aby otrzymać dotacje unijne rolnicy muszą spełnić ścisły zestaw kryteriów i być w posiadaniu ważnego pozwolenia od władz lokalnych. Rolnicy muszą posiadać (a nie tylko dzierżawić) grunty, na których zamierzają uprawiać konopie i muszą wykazać się umowami i kontraktami na sprzedaż zebranych materiałów przed rozpoczęciem ich uprawy.

Instytut Włókien Naturalnych rozpoznaje pięć odmian konopi: Białobrzeskie, Beniko, Tygra, Wojko i Wielkopolskie. Są to jednopienne rośliny włókniste, które są dobrze przystosowane do polskich warunków klimatycznych i glebowych, posiadające niewielką ilość THC – mniej niż 0,2%.

5. Aktywizm w Polsce

W maju 2011 roku w ramach Million Marijuana March odbyła demonstracja dotycząca zalegalizowania marihuany, zorganizowana przez Inicjatywę Wolne Konopie. Protest zakończył się aresztowaniem czterdziestu demonstrantów za posiadanie narkotyków i za inne przestępstwa publiczne. W demonstracji wzięło udział do sześciu tysięcy osób, a ich głównymi postulatami było: możliwość posiadania do 30 g marihuany na własny użytek, pozwolenie na uprawę konopi indyjskich w domu i amnestia dla osób więzionych za posiadanie marihuany.

Protest

Protest

W następnym roku Inicjatywa Wolne Konopie znowu zorganizowała manifestację i tym razem podobno przyciągała aż ponad 20.000 uczestników. Od tego czasu marsze odbywają się każdego roku, choć frekwencja nie zawsze jest tak wysoka.

W kwietniu ubiegłego roku wiceprezes Inicjatywy Wolnych Konopi, Jakub Gajewski, został aresztowany za nielegalny przywóz oleju konopi z Holandii w celu leczenia raka chorego krewnego. Obecnie oczekuje na proces. Jak widać mimo wielu zmian ustawodawcy w Polsce zdają się gubić w temacie marihuany, a prawo nadal nie jest wystarczająco doprecyzowane.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.