Marihuana a niepokój – dlaczego konopie mogą przynieść ukojenie w nerwicy?

Konopie często są obwiniane za powodowanie uczucia niepokoju, a także przypisuje im się właściwości uniemożliwiające leczenie nerwicy. Nie jest to jednak do końca prawdą, a relacja między marihuaną a lękiem jest bardziej skomplikowana, niż mogłoby się to wydawać. Ważną rolę odgrywa tu właściwy dobór odmiany, jej dawkowanie i sposób zażywania. Marihuana a niepokój, jak się do siebie mają?

Niepokój

Ważną rolę odgrywa tu właściwy dobór odmiany marihuany, dawka i sposób przyjmowania.

Lęk, niepokój, nerwica, panika, stres – z tymi stanami możemy spotkać się w swoim życiu w wielu sytuacjach i tak naprawdę ciężko się przed nimi obronić. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy mamy zaburzone, często irracjonalne odczucia względem danego zdarzenia, w porównaniu z innymi ludźmi. To, co u jednych powoduje jedynie niemiły ucisk w żołądku (np. wystąpienia publiczne), drugich może całkowicie wyprowadzać z równowagi i uniemożliwić normalne funkcjonowanie. Tym samym nie istnieje uniwersalny sposób na radzenie sobie z niepokojem i nerwicą – u innych sprawdzi się godzinna sesja relaksacyjnej muzyki, z kolei u niektórych zbawienne okaże się wypalenie marihuany w towarzystwie przyjaciół.

Związek między konopiami a niepokojem

Wcześniej napisaliśmy, że relacja między marihuaną a niepokojem jest skomplikowana. Nie oznacza to jednak, że konopie ​​wpływają wyłącznie negatywnie na osoby cierpiące na lęki, jak to często jest postrzegane przez główne media. Skomplikowana jest dlatego, że ​​każdy cierpiący na stany lękowe czy nerwice odbiera swoje schorzenie inaczej, indywidualnie, a podejście do walki z nim jest równie unikalne. Konopie mogą więc być dla jednych skutecznym lekarstwem, dla drugich motorem do wyzwalania coraz to gorszych objawów choroby.

W badaniu przeprowadzonym w 2009 roku stwierdzono, że osoby zdrowe, które w swoim życiu nie doświadczają ataków paniki, mogą odczuwać je podczas palenia marihuany, z kolei pacjenci borykający się z nerwicami chętnie sięgają po konopie w celu złagodzenia stanu swojej choroby.

Jak zatem jest możliwe, że jedna roślina ma tak różny wpływ na ludzi? To proste – konopie indyjskie nie są już „jedną rośliną” w ogólnym znaczeniu. Stwierdzenie, że zażywania marihuany zawsze ma takie same skutki, jest jak najbardziej błędne. Dzięki badaniom wiemy już,  z jakich komponentów składają się konopie, ile ich jest i jak konkretnie działają. Umożliwia więc to stworzenie odmian, które różnią się swoimi właściwościami diametralnie. THC jest często uważane za główny kannabinoid, przez który to marihuanie przypisuje się chętnie łatkę nielegalnej, psychoaktywnej substancji. I nie jest to niestety nadużycie, ponieważ THC może przyczyniać się do uczucia lęku. Sprawia, że ​​receptory w mózgu przechodzą w stan rozdrażnienia, a my odczuwamy je jako ataki lękowe czy początek paranoi. Nie oznacza to jednak, że wszystkie szczepy z THC powodują u nas strach i surrealistyczne zachowanie. Gdy inne komponenty marihuany występują w danym szczepie w odpowiednich proporcjach, to możemy cieszyć się zupełnie innymi stanami – od euforii, po odprężenie, aż na kreatywnym działaniu kończąc. Podobnie jak skomplikowana jest natura lęku u każdego z osobna, tak właściwy szczep będzie miał inny wpływ na każdego użytkownika!

Lęk i strach

Konopie mogą być dla jednych skutecznym lekarstwem, dla drugich motorem do wyzwalania coraz to gorszych objawów choroby.

Wpływ CBD na odczuwanie lęku

W ostatnich latach CBD zyskało ogromną ilość zainteresowania wśród konsumentów, farmaceutów i badaczy. Dlaczego? Dowody naukowe sugerują, że CBD przeciwdziała wielu niekorzystnym skutkom THC, a liczne badania eksperymentalne, kliniczne i epidemiologiczne wykonywane na zwierzętach i ludziach pozwalają wierzyć, że CBD ma silne właściwości uspokajające. Podawane w chwilach ataku wydaje się być bezpieczniejsze i lepiej tolerowane niż leki chemiczne, więc może być korzystne w leczeniu licznych zaburzeń związanych z lękami, w tym:

  • ataków paniki,
  • zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych,
  • fobii społecznej,
  • zaburzeń stresu pourazowego,
  • uogólnionych zaburzeń lękowych,
  • łagodnej do umiarkowanej depresji.

Związek między uzależnieniem od konopi i zaburzeniami lękowymi

Badanie przeprowadzone w 2008 roku wykazało, że grupa osób cierpiących na SAD (sezonowe zaburzenia afektywne) była 6,5 razy bardziej narażona na uzależnienie od konopi indyjskich niż ogół populacji, a także posiadała aż 4,5 razy większe ryzyko wystąpienia alkoholizmu.

Ogólnie rzecz biorąc można uznać, że wieloletni użytkownicy marihuany znacznie częściej borykają się z odczuwaniem depresyjnych nastrojów niż osoby, które nie przyjmują żadnych środków psychoaktywnych. Uważa się także, że SAD jest trzecim najczęstszym zaburzeniem psychicznym po depresji i nadużywaniu substancji, przy obecnej częstości występowania 1-4% wśród populacji USA. Jednak w innych źródłach obecna częstość występowania wynosi już 7,1-7,9%, przy czym wskaźnik częstości występowania w ciągu życia podnosi się aż do 13%. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) szacuje całkowity współczynnik występowania tego zaburzenia na świecie w wysokości 7%. Te 7% ludzkości ma 6,5 razy większe szanse na to, że uzależni się od marihuany. Z racjonalnego punktu widzenia wydaje się to sporym zagrożeniem.

Facet w dymie

Badanie przeprowadzone w 2008 roku wykazało, że grupa osób cierpiących na SAD (sezonowe zaburzenia afektywne) była 6,5 razy bardziej narażona na uzależnienie od konopi indyjskich niż ogół populacji, a także posiadała aż 4,5 razy większe ryzyko wystąpienia alkoholizmu.

Który szczep marihuany wybrać?

Jak już kilkukrotnie podkreślaliśmy – nie sposób przewidzieć, jak dana osoba zareaguje na konkretny szczep. Warto jednak zrozumieć i zdawać sobie sprawę z występowania różnych efektów, jakie mogą się pojawić przy ich zażywaniu. Rozsądne dawkowanie, przyjmowanie marihuany w komfortowych warunkach, w otoczeniu zaufanych osób, pozwala na racjonalny wybór odmiany, który będzie dla nas najbardziej odpowiedni i pomoże nam uporać się z lękiem. Najważniejsze jest jednak to, by zawsze zaczynać od szczepów z niskim THC i/lub wysokim CBD. Oto 3 odmiany, które mogą ograniczyć niepokój i nerwicę:

  1. Stress Killer 

Nazwa tej odmiany nie mogła być bardziej trafna. Chociaż przede wszystkim dominującym szczepem jest tu sativa, to nadal działanie indica jest odczuwalne. Szczepy sativa zazwyczaj rozweselają i pobudzają użytkownika, co może zaburzać odczuwanie spokoju. Zabójca stresu łączy w sobie jednak najlepsze z obu światów. Ma zawartość THC na poziomie 11%, a jednocześnie sporo w nim CBD w celu zapewnienia relaksu i odprężenia. Dodatkowo jego cytrusowy smak jest dla wielu niezastąpionym i najlepszym aromatem.

  1. Royal Jack 

Nazwany po niestrudzonym działaczu konopi, Jacku Hererze. Królewski Jack odzwierciedla w sobie najlepsze cechy marihuany – zapewnia wesoły haj, a jednocześnie działa kojąco i uspokajająco. Dzięki swojemu składowi pozwala dobrze się bawić, a gdy zaczynamy tracić kontrolę nad niepokojem, to po chwili zapewnia nam czystość umysłu i pozwala klarownie myśleć.

  1. Northern Lights 

Będąc hybrydą dominującą w indica, ten szczep idealnie nadaje się jako odpoczynek po ciężkim, stresującym dniu. Pomimo swojej pokaźnej zawartości THC nie powoduje ataków paniki, ponieważ jest ona równoważona przez CBD. Północne światła pozwalają więc odczuć potężny haj, a także wyjątkowy relaks. Klasyk, który ma niezliczoną liczę fanów na całym świecie. (UWAGA! Szczep ten ma aż 21% THC!).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.